Jastrzębie bez trenera. Nazwiska następców robią wrażenie

Jan Furlepa rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z drugoligowym klubem i został asystentem Ryszarda Wieczorka w Piaście Gliwice.

Jeszcze w poniedziałek szkoleniowiec zaprzeczał, jakoby miał opuścić Jastrzębie. Następnego dnia zdał sprzęt w klubie i udał się z gliwickim zespołem na zgrupowanie do Dzierżoniowa. Dlaczego w rozmowie z "Gazetą" kłamał? - Przed wieczorną rozmową z prezesem Jerzym Woźniakiem nie mogłem puścić pary z ust. Obowiązywał mnie kontrakt - tłumaczy się Furlepa, który pracował już w Piaście jako asystent Jacka Zielińskiego.

Prezes GKS-u nie ma pretensji do Furlepy, który zostawił zespół na kilka dni przed inauguracją rozgrywek. - Na siłę nie będę nikogo zatrzymywał. Niech się chłop rozwija - uważa Woźniak i dodaje: - Pracą w GKS-ie są zainteresowani naprawdę poważni trenerzy. Chęć pracy u nas zgłosił np. Wojciech Stawowy, a także kontaktował się z nami ktoś w imieniu Marka Wleciałowskiego - twierdzi prezes.

Woźniak spotkał się już z jednym z kandydatów - młodym szkoleniowcem IV-ligowej Polonii Łaziska Piotrem Mrozkiem. Dziś ma usiąść do rozmów z byłym trenerem GKS-u Wojciechem Boreckim (obecnie Rekord Bielsko-Biała). Nieoficjalnie to w nim upatruje się faworyta.