Kurator wkroczy na Bukową?

- Zwróciliśmy się z zapytaniem do prezydenta Katowic Piotra Uszoka, czy najlepszym rozwiązaniem dla klubu, w jego obecnej sytuacji, nie będzie wprowadzenie kuratora - mówi Piotr Hyla, rzecznik GKS-u Katowice.

Działaczy "Gieksy" zmusił do sporządzenia takiego zapytania fatalny stan klubowych finansów. Przejęcie przez kuratora władzy w GKS-ie może okazać się jedynym sposobem na dokończenie obecnego sezonu! - To rozwiązanie będzie miało same plusy - potwierdza Hyla.

W zarządzie GKS-u zasiada obecnie tylko Jacek Pluta. Tymczasem statut klubu wymaga, aby jego władze tworzyły przynajmniej trzy osoby. Obecnie w "Gieksie" nie ma więc możliwości podjęcia żadnej strategicznej decyzji. - Na 31 marca zwołaliśmy walne zebranie członków klubu. Nie widać jednak żadnych perspektyw na znalezienie kogoś, kto wszedłby do zarządu. Stan jest więc taki, że nie możemy podpisać nawet umowy sponsorskiej - mówi Hyla.

Kurator mógłby też pomóc GKS-owi w trakcie czekającego go postępowania przed Wydziałem Dyscypliny PZPN-u. Przypomnijmy, że związek chce ukarać klub za "nie realizowanie finansowych warunków licencyjnych", czyli za nie spłacanie długów. WD ma zająć się sprawą "Gieksy" zająć się już jutro. Czy możliwe jest tak szybkie rozpatrzenie wniosku działaczy przez Uszoka?

Przypomnijmy, że kuratora dla stowarzyszeń ustanawia sąd na wniosek organu nadzorującego (w tym przypadku prezydenta Katowic). Kurator ma obowiązek zwołania w ciągu pół roku walnego zebrania, który wybierze nowy zarząd. Do tego czasu, to on reprezentuje stowarzyszenie.

Urząd Miasta nie chce oficjalnie komentować pisma z GKS-u. Z informacji "Gazety" wynika jednak, że szybkie wprowadzenie kuratora jest bardzo realne. - Możliwe, że w ciągu kilku dni przedstawimy dobre wiadomości o przyszłości klubu, choć wiadomo, że na razie chodzi tylko o działania doraźne - usłyszeliśmy w magistracie.