I liga: Koniec ze sponsorem i piłkarskimi poniedziałkami

Zawieszenie umowy z Unibetem uderzyło w pierwszoligowe kluby z Górnego Śląska i z Bielska-Białej. To jednocześnie koniec z poniedziałkowymi meczami, transmitowanymi przez telewizję.

We wrześniu 2009 roku firma bukmacherska Unibet została sponsorem tytularnym rozgrywek piłkarskiej pierwszej ligi. Zgodnie z umową zawartą z PZPN-em Unibet w ciągu dwóch lat miał przekazać 15 milionów złotych, które w dużej części trafiłyby do kas wszystkich klubów ligi.

Tymczasem w styczniu, po zaledwie kilku miesiącach trwania sponsoringu, weszła w życie ustawa o grach hazardowych, której konsekwencją stało się zawieszenie umowy.

Dla trzech klubów z naszego regionu zamieszanie wokół tytularnego sponsora ligi również okazuje się sporym problemem. Co gorsza, wraz ze sponsorem z części transmisji wycofała się telewizja. I kto wie, czy to nie większy cios. Trwa przemeblowanie ligowego terminarza, znikają z niego mecze poniedziałkowe, które miały być transmitowane na żywo.

- Umowa odrębna między telewizją i Unibetem zakładała finansowanie dodatkowych transmisji oraz ligowego magazynu. Obecnie, gdy Unibetu nie ma, zniknął magazyn, a telewizja transmitować będzie tylko jeden mecz w kolejce, podczas gdy wcześniej były nawet trzy - mówi Władysław Szypuła, szef Piłkarskiej Ligi Polskiej. Niewykluczone, że poniedziałek sporadycznie będzie jednak pojawiał się w terminarzu. Dwa kwietniowe mecze Górnika (z MKS-em Kluczbork u siebie i Pogonią Szczecin na wyjeździe) wstępnie podano jako rozgrywane w ten dzień. Nie jest przesądzone, że daty już na pewno nie ulegną zmianie.

W miniony weekend GKS Katowice mógł sporo zarobić na Śląskim Klasyku. - PZPN i PLP poinformowały nas, że umowa z Unibetem została tylko zawieszona. Dla nas okazał się to problem. Na derby z Górnikiem Zabrze mieliśmy bowiem załatwionego innego sponsora z branży bukmacherskiej, którego logo miało się pojawić na specjalnie ustawionych elektronicznych banerach reklamowych. Niejasna sytuacja ze sponsorem ligi oraz - co oczywiste - nowa ustawa uniemożliwiła nam zawarcie umowy z tą firmą - mówi Piotr Hyla, rzecznik GKS-u.

Na wycofaniu Unibetu najbardziej ucierpiały mniejsze kluby. - Potentaci nie narzekają, ale dla klubów z niskimi budżetami to duży problem - przyznaje prezes Szypuła. W Zabrzu specjalnie się tym rzeczywiście nie przejęli. - Dla nas nie stanowi to problemu. Na stadionie są jeszcze dwie reklamy Unibetu, ale do najbliższego meczu zostaną one zdemontowane - zapowiada Łukasz Mazur, prezes Górnika.

Już wiadomo, że brak poniedziałkowych transmisji uderzył w Podbeskidzie Bielsko-Biała. - Za półtora tygodnia rozgrywamy mecz z Górnikiem Zabrze, który zaplanowany był na poniedziałek. Dzięki transmisji mieliśmy już załatwionych sponsorów, ale kiedy okazało się, że telewizji nie będzie mecz, czterech z nich już się wycofało. Mecz zagramy w sobotę. Dla nas to strata około 150 tysięcy złotych - mówi Szypuła, który jednocześnie jest dyrektorem i wiceprezesem Podbeskidzia.