I liga. Miotła z Allianza robi porządki w Górniku

Górnik Zabrze ma najmłodszego prezesa w swojej historii. - Ojciec nauczył mnie szacunku do ciężkiej pracy. Będę tak pracować dla Górnika - obiecuje 34-letni Łukasz Mazur.

Michael Mueller, wiceprezes ubezpieczeniowego potentata przed czterema miesiącami wyraził niezadowolenie z funkcjonowania klubu. Od tamtego czasu kilkakrotnie mówiło się o możliwości zmian na kierowniczych posadach w klubie, jednak za każdym razem władze Allianz zaprzeczały.

Kiedy wydawało się, że do żadnych zmian już nie dojdzie, nieoczekiwanie w poniedziałek rano w Górniku doszło do rewolucji. Rada Nadzorcza klubu zdecydowała, że nowym szefem Górnika będzie Łukasz Mazur.

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej poinformowano, że Jędrzej Jędrych sam zgłosił chęć odejścia. Dotychczasowy prezes podtrzymał wersję. - Konieczna była zmiana, aby nowe osoby z dystansem spojrzały na to, co nam już udało się dokonać. Uznaliśmy, że to jest odpowiedni moment, bo pod względem sportowym wszystkie sprawy są poukładane - stwierdził Jędrych, który zapowiedział, że nie wyklucza powrotu do zawodu ...dziennikarza. - Kilkanaście miesięcy mojej pracy w Górniku to był bardzo ciężki okres. Sporo rzeczy udało się zrobić, zbudowaliśmy pewne podstawy. z przykrością muszę stwierdzić, że towarzyszył nam brak sukcesu sportowego - dodał.

Jego następca jest najmłodszym w historii prezesem zabrzańskiego klubu.

Kiedy przychodził na świat w Górniku grali tacy piłkarze jak Andrzej Szarmach, Stanisław Gzil czy Zygfryd Szołtysik. O sobie mówić nie chciał za wiele. - Pochodzę z Tarnowskich Gór. Jestem kibicem Górnika, nie pracowałem dotąd w sporcie, zajmowałem sie podatkami - zdradził. - Wychowałem się na drużynie Górnika, która seryjnie zdobywała tytuły w latach 80-tych, a gwiazdą był wtedy Ryszard Komornicki - powiedział.

Zaznaczył, by nie tytułować go prezesem. - Prezesem się bywa, wolę by mówić do mnie pan Łukasz niż pan prezes, bo Łukaszem będę zawsze - uśmiechnął się zawadiacko.

Czy spodziewał się kiedyś , że będzie prezesem Górnika? - spytał ktoś. - Początkowo myślałem, że będę miliarderem i pojawię się w Zabrzu prywatnym odrzutowcem w roli właściciela. Kiedy to nie wypaliło, zdecydowałem się zostać prezesem - odpowiadał żartobliwie dziennikarzom.

Nowym wiceprezesem Górnika będzie Maciej Sowicki, który ma zajmować się m.in. kontaktami z mediami i czuwać nad marketingiem.

- Pochodzę z Wrocławia i, oczywiste, że kibicowałem zawsze Śląskowi Wrocław. Ale Górnik to klub legenda i praca tutaj to dla mnie zaszczyt - odpowiedział nowy wiceprezes, który przyznał, że pierwsze rozmowy na temat pracy w Zabrzu rozpoczęto z nim dwa miesiące temu.

Dlaczego w Zabrzu postawiono na całkiem nowych ludzi, niezwiązanych dotąd z futbolem? - W klubach Bundesligi taki model zarządzania zdaje egzamin. Klubami zarządzają często ludzie związani z biznesem, tak jest we Frankfurcie czy Stutgarcie - podkreślił Michael Mueller, przewodniczący rady nadzorczej Górnika.

To nie koniec zmian w Zabrzu. w ciągu kilku tygodni na Roosevelta do duetu przedstawicieli biznesu ma dołączyć fachowiec od futbolu czyli dyrektor sportowy. Rozmowy z kandydatami trwają. Nowym dyrektorem Górnika będzie najprawdopodobniej jeden z byłych zawodników zabrzańskiego klubu. Na giełdzie wymieniane są nazwiska gwiazd - Włodzimierza Lubańskiego albo Andrzeja Szarmacha.

Nowy prezes został wczoraj przedstawiony piłkarzom i trenerom. - Moje drzwi dla zespołu będą zawsze otwarte. Chcę całkowitej przejrzystości tego klubu, chce polegać na zdaniu pana Stanisława Oślizły i innych byłych legend Górnika - wyliczał Mazur. Dodał, że zamierza szybko uregulować wszystkie zaległości finansowe. - Racjonalnie funkcjonująca firma nie może mieć zaległości w płaceniu pensji swoim pracownikom - przyznał.

Polonia zapłaci za reklamę ?

Więcej o: