Kibice Lechii mają dość Urfera. Tak go przywitali na stadionie

Kibice Lechii Gdańsk ewidentnie mają dość Paolo Urfera, czyli właściciela swojego klubu. Na początku meczu 2. kolejki I ligi z Wartą Poznań fani - najoględniej rzecz ujmując - zasugerowali działaczowi odejście z klubu. Na stadionie pojawiły się wulgaryzmy.
Lechia Gdańsk - Warta Poznań
fot. Bartosz Naus/Sport.pl

Lechia Gdańsk w poprzednim sezonie spadła z Ekstraklasy po zaledwie dwóch latach pobytu w najwyższej klasie rozgrywkowej. Sytuacja klubu, który aż do czwartku 30 lipca, miał zakaz transferowy długo była nie do zaakceptowania przez kibiców. Zresztą wygląda na to, że fani - niezależnie od zdjętego zakazu - mają już serdecznie dość obecnego układu właścicielskiego. Wprost poinformowali o tym, że nie chcą Paolo Urfera w swoim klubie.

Zobacz wideo Kosecki o grze w Lechii: K***a, co ja tutaj robię?!

Kibice mają dość. Tak potraktowali Paolo Urfera

"Urfer! Co? Wy********j!" - z zielonej od początku meczu. Na stadionie oklaski - poinformował dziennikarz Sport.pl Bartosz Naus. Pierwsze minuty spotkania Lechii Gdańsk z Wartą Poznań w ramach drugiej serii gier I ligi były istnym festiwalem wyzwisk i niezadowolenia względem szwajcarskiego prezesa klubu. Cytowane wulgaryzmy nie były jedynymi jakie pojawiły się Polsat Plus Arenie. 

Przypomnijmy, że Urfer rządzi Lechią od 2023 roku. W tym czasie klub wrócił do Ekstraklasy, zdążył z niej spaść. Dużo czasu na w dyskusjach na temat gdańskiego klubu generują sprawy pozasportowe - jak choćby kara pięciu ujemnych punktów dla Lechii, z którą rozpoczęła poprzedni sezon w elicie.

Gdańszczanie w pierwszej kolejce nowego sezonu skompromitowali się na całego. Przegrali z Pogonią Grodzisk Mazowiecki 0:3. W ich składzie brakowało wielu zawodników, którzy nie mogli zostać zarejestrowani. Wielu kibiców Lechii wciąż zastanawia się jak będzie wyglądała przyszłość klubu i czy rysuje się ona w jaśniejszych barwach. O optymizm - póki co - bardzo trudno.

Więcej o: