Tomas Bobcek w poprzednim sezonie osiągnął rzecz, która jeszcze nigdy nie wydarzyła się w Ekstraklasie. Napastnik Lechii Gdańsk został królem strzelców, chociaż jego drużyna spadła z ligi. 20 bramek w 34 spotkaniach - to dorobek Słowaka, który wyprzedził Karola Czubaka z Motoru Lublin o dwa trafienia.
Fatalna postawa drużyny oraz organizacyjny chaos, przez który klub został ukarany odjęciem pięciu punktów - to powody, przez które Lechia doznała goryczy spadku z Ekstraklasy. Postawa Bobceka jednak sprawiła, że piłkarz zadebiutował w reprezentacji Słowacji, a jego usługami od miesięcy interesują się liczne zagraniczne kluby, składające Lechii wielomilionowe oferty transferowe.
Polskie kluby - takie jak Widzew - równie chętnie widziałyby Słowaka w swoich szeregach, jednak do tego potrzebne byłoby znaczące pobicie transferowego rekordu ligi. Wszystko przez ofertę Werderu Brema, o której informują "Meczyki". Niemcy już spotkali się z działaczami z Gdańska w sprawie transferu napastnika.
Zobacz też: To dlatego Republika pokaże mecz Rakowa. Ujawniamy sensacyjne kulisy
"Rozmowy wciąż trwają, ale wartość transferu może oscylować w granicach 10 mln euro" - czytamy. Byłby to drugi najdroższy transfer w historii klubu z Bremy. Latem 2018 roku sprowadzili oni Davy'ego Klaasena z Evertonu za 13,5 mln euro. Był to jedna z dwóch transakcji o wartości co najmniej niż 10 mln euro. Taką właśnie kwotę zapłacono przed rokiem Juventusowi za Samuela Mbangulę.
Jeżeli faktycznie król strzelców Ekstraklasy miałby trafić do Werderu, byłby to kolejny polski akcent w tej drużynie. W tym okienku transferowym ściągnięto bowiem Oskara Wójcika z Cracovii oraz Dariusza Stelmacha z Magdeburga, a z wypożyczenia do Herthy Berlin wrócił Dawid Kownacki. Dużo wskazuje jednak na to, że dla napastnika nie ma miejsca w Bremie i już niebawem opuści on zespół.
Czy Bobcek wystąpi w meczu 2. kolejki I ligi z Wartą Poznań? Prawdopodobnie nie, gdyż na inaugurację sezonu Słowak nie pojawił się nawet w kadrze meczowej Lechii. Gdańszczanie, osłabieni brakiem wielu ważnych zawodników i bez prawa do zarejestrowania nowych piłkarzy, byli tłem dla Pogoni Grodzisk Mazowiecki i przegrali 0:3.