Bałagan w polskim I-ligowcu. Piłkarze zaczynają rezygnować

Polonia Bytom kompletuje kadrę przed startem sezonu 2026/27 na boiskach 1. Ligi. Do tej pory wiele wskazywało na to, że klub dobrze radzi sobie na rynku transferowym, gdyż bliskie finalizacji były już cztery transfery. Z tym, że jeden z nich ostatecznie zrezgynował z przenosin do Bytomia, a niewykluczone, że pozostała trójka pójdzie w jego ślady. Wszystko ze względu na przedłużające się do granic możłiwości czynności formalne.
Mecz Polonia Bytom - Polonia Warszawa
PAP/Art Service

Jeszcze jesienią mogliśmy zachwycać się dobrze punktującą na pierwszoligowych boiskach Polonią Bytom. Zespół pod wodzą Łukasza Tomczyka był nawet wymieniany w gronie kandydatów do awansu do Ekstraklasy, w której "Niebiesko-Czerwoni" po raz ostatni grali w 2011 roku. Trener Tomczyk jednak odszedł do Rakowa Częstochowa, a Bytomianie ostatecznie zajęli 10. miejsce i nie zagrali nawet w barażach.

Zobacz wideo

Polonia przekonała czterech zawodników. Jeden z nich zrezygnował

Do kolejnych rozgrywek piłkarze Polonii przygotowują się pod okiem nowego szkoleniowca, Konrada Geregi, który poprzednio prowadził rezerwy ŁKS-u, a także był trenerem Skry Częstochowa. W celu poprawy względem ubiegłego sezonu, dyrektor sportowy Tomasz Stefankiewicz musi skompletować kadrę, która kampanię 2026/27 rozpocznie 24 lipca od meczu z beniaminkiem, Wartą Poznań.

Na rynku transferowym wszystko chodziło jak w zegarku. Według informacji Tadeusza Danisza z TVP Sport z klubem dogadali się Dominik Frelek, Aleksander Gajgier, Kacper Łoś i Maciej Wolski. Piłkarze mieli już stawić się w Bytomiu i czekać na podpisanie kontraktu. Z tym, że wciąż się nie doczekali.

Jak informuje Szymon Janczyk z Weszło, Polonia przeciąga finalizację transferów, a piłkarze zaczęli się niecierpliwić. Dłużej czekać nie zamierzał Dominik Frelek, który rozmyślił się i zrezygnował z transferu do bytomskiego klubu, choć ten aktywował klauzulę jego wykupu z Olimpii Grudziądz. Na dniach podobną decyzję ma podjąć także Maciej Wolski.

Kacper Łoś i Aleksander Gajgier mają nieco więcej cierpliwości, lecz niewykluczone, że i ona niebawem się skończy. Tym bardziej, że zarząd już w przeszłości miał skłonności do przeciągania finalizacji ruchów transferowych. Osoby będące w otoczeniu Polonii także nie rozumieją zaistniałej sytuacji.

Zobacz też: Ogromne zachwyty nad gwiazdą mundialu. "To nowy Ronaldinho"

Więcej o: