Spadli z Ekstraklasy i zapadła grobowa cisza. Co dalej z Lechią?

Jest to cnota nad cnotami trzymać język za zębami - to powiedzenie, które Lechia Gdańsk najwyraźniej wzięła sobie do serca. Gdańszcznie z Ekstraklasy spadli prawie miesiąc temu. Od tego momentu klub wydał... trzy komunikaty. Lechia 22 czerwca ma wrócić do treningów, ale na razie nic nie wiadomo - nie ma trenera, nie ma piłkarzy i powoli można się zacząć zastanawiać, czy będzie cokolwiek.
Fot. Bartosz Bańka / Agencja Wyborcza.pl

Gdy Lechia po żałośnej końcówce sezonu spadła z Ekstraklasy, jedno wydawało się pewne - że będzie się działo. Na początku faktycznie było ostro. Trener John Carver jeszcze w trakcie rozmowy z Canal+ powiedział, że odchodzi z klubu. Szybko pojawiła się informacja, że z zespołu ma odejść dotychczasowy kapitan Rifet Kapić. Lechia wydała też komunikat, który od razu przeszedł do historii ligi, bo klub stwierdził w nim, że wcale nie spadł, a PZPN próbuje wszystkich oszukać.

Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego

Co dalej z Lechią? Klub umiera na naszych oczach. "W klubie z Gdańska nadal nikt nic nie wie"

Tylko że od tego czasu w Lechii w zasadzie nic się nie wydarzyło. Prawie miesiąc po spadku i trzy dni przed tym, jak klub ma wrócić do treningów, kibice Lechii mogą się czuć, jak na szalupie pośrodku oceanu.. Wygląda to tak, jakby klub wywiesił białą flagę w kwestii dalszego istnienia.

Bo co się wydarzyło od czasu legendarnego komunikatu? Lechia opublikowała jeszcze jeden komunikat, w którym Paolo Urfer stwierdził, że postanowi przedstawić się kibicom, zapewnił, że klub walczy przed CAS w sprawie odjętych punktów, a poza tym dowiedzieliśmy się, że PZPN jest niemiły i niesprawiedliwy. Minęły prawie dwa tygodnie i Lechia wydała kolejny komunikat, w którym oficjalnie potwierdziła odejście trenera Carvera i jego sztabu.

I to tyle. Zaraz kończy się kolejny tydzień, gdy klub, który spadł z Ekstraklasy, po prostu ma swoich kibiców w głębokim poważaniu. Czasem Paolo Urfer wydusi coś w rozmowie z Trójmiasto.pl - na przykład 9 czerwca powiedział, że Lechia planuje 8-9 transferów.

W tym wszystkim najgorsze jest to, że... wszyscy się przyzwyczaili. Ani nie ma jakiegoś wielkiego oburzenia wśród kibiców - bo ci doskonale już poznali Paolo Urfera - ani nie ma jakiejś większej presji mediów na samym klubie, żeby ten funkcjonował w normalny sposób. Patrzy się na ten upadek Lechii z boku i można tylko rozłożyć ręce, bo pacjent umiera na oczach wszystkich, ale jako jedyny jest przekonany, że wszystko rozwiąże cudowne lekarstwo rodem ze Szwajcarii.

Lechia 22 czerwca ma wrócić do treningów - tyle do tej pory można było dowiedzieć się z mediów lokalnych, bo gdyby iść tropem klubowych komunikatów, to gdański klub na razie do treningów nie wraca. Nie wiadomo kto te treningi poprowadzi - wciąż nie ma trenera.

Pojawiły się wprawdzie plotki, że Lechia prowadziła rozmowy z Goncalo Feio, Łukaszem Piszczkiem, czy Piotrem Stokowcem, ale o tym, jak poważne były to negocjacje, najlepiej świadczy ten cytat z "Dziennika Bałtyckiego": "Jak usłyszeliśmy Stokowiec miał dopytywać między innymi o skład, budżet, plany i cele. Na wszystkie pytania otrzymywał odpowiedź, że w klubie tego jeszcze nie wiedzą. W końcu miał dać odpowiedź, żeby Lechia najpierw ustaliła te podstawowe rzeczy, a potem się do niego odezwała. Ostatecznie Stokowiec się nie doczekał i podpisał kontrakt z Polonią Warszawa, a w klubie z Gdańska nadal nikt nic nie wie".

Nie wiadomo też, kto na tych treningach się pojawi. Niby po spadku Lechii było jasne, że klub nie utrzyma dotychczasowego składu, ale kto dokładnie odejdzie i kiedy? Na razie oficjalnie nie odszedł nikt, choć w piątek po południu portal Trójmiasto.pl poinformował, że obrońca Matej Rodin rozwiązał umowę z zespołem.

Serwis przekazał też, że Lechia znów skłania się do trenera zagranicznego. Szok! Czyżby nikt w Polsce nie był zainteresowany objęciem zespołu, o którym nic nie wiadomo?

Spróbowaliśmy skontaktować się z rzeczniczką Lechii Gdańsk Karoliną Kawulą i uzyskać odpowiedzi przynajmniej na część nurtujących nas pytań. Udało nam się ją otrzymać.

Potwierdzona została informacja, że 22 czerwca zawodnicy mają pojawić się w klubie na testach. Dowiedzieliśmy się też, że wkrótce klub opublikuje szczegółowy plan dotyczący przygotowań do sezonu.

"Komunikacja medialna opiera się o główne kroki mające ustabilizować sytuację - w tym sportową. Komunikujemy na chwilę obecną kluczowe kwestie, a jedną z nich jest trener, na którego czekamy" - dostaliśmy w odpowiedzi na zarzut o małą aktywność medialną klubu.

Zobaczymy, do czego doprowadzi obecne zarządzanie Lechią przez Paolo Urfera, ale wydaje się, że tak prowadzonemu klubowi bliżej będzie do spadku z I ligi niż awansu do Ekstraklasy. Dobrze by było poruszyć te tematy w rozmowie z prezesem Lechii, więc złożyliśmy prośbę o zorganizowanie wywiadu - a nuż Paolo Urfer będzie chętny.

Sezon I ligi rusza już 24 lipca. W pierwszej kolejce Lechia ma zagrać z Pogonią Grodzisk Mazowiecki.

Więcej o: