Odejście Marka Papszuna do Legii Warszawa uruchomiło prawdziwe trenerskie domino. Raków zdecydował się postawić na Łukasza Tomczyka, który znakomicie radził sobie w roli trenera beniaminka I ligi - Polonii Bytom, która zimowała jako wicelider. Tomczyk w Częstochowie nie odniósł jednak sukcesu i nie dokończył sezonu. Jego miejsce zajął Dawid Kroczek. Teraz, były już trener Polonii i Rakowa, wraca na zaplecze Ekstraklasy, aby pokazać, że jest jednym z najzdolniejszych trenerów młodego pokolenia w Polsce.
"Od nadchodzącego sezonu drużynę Dumy Opolszczyzny poprowadzi Łukasz Tomczyk. 37-letni szkoleniowiec w ostatnim czasie pracował w ekstraklasowym Rakowie Częstochowa, a wcześniej z powodzeniem prowadził pierwszoligową Polonię Bytom. Częstochowianin związał się z Odrą kontraktem obowiązującym do końca sezonu 2027/28 z opcją przedłużenia współpracy o kolejne 12 miesięcy" - taki komunikat ukazał się na oficjalnej stronie internetowej Odry Opole.
Dla Tomczyka, który w listopadzie skończy 38 lat, to czwarta samodzielna praca trenerska. Poza Rakowem i Polonią, o których wspominaliśmy wyżej, pracował jeszcze w Victorii Sulejówek. Był także członkiem sztabu szkoleniowego w Resovii i GKS Katowice.
- To trener, który wymaga od swoich drużyn charakteru, determinacji i pełnego zaangażowania. Wspólnie chcemy zbudować drużynę, z której Kibice będą dumni zarówno ze względu na wyniki, jak i sposób, w jaki walczy i jaki prezentuje styl na boisku - powiedział dyrektor sportowy Odry Opole, Dariusz Sztylka, którego cytuje oficjalna strona internetowa klubu.
Sztylka także jest nową postacią w Odrze. W poprzednim sezonie - do stycznia - pracował w Śląsku Wrocław, a w swoim CV ma także pracę w Wiśle Płock, z którą awansował do Ekstraklasy.
Przypomnijmy, że Odra Opole w zakończonym sezonie I ligi zajęła dopiero 12. miejsce. Sezon kończył Piotr Plewnia, który na stanowisku zastąpił Jarosława Skrobacza. Kibice w Opolu z pewnością chcieliby, aby w przyszłym sezonie ich ulubieńcy spróbowali powalczyć o udział w barażach o Ekstraklasę.