"Druga porażka z rzędu w barażach… Nie rozumiem, jak mogliśmy przegrać ten mecz, grając 11 na 10 przez ponad połowę spotkania. Jak mogliśmy zmarnować taką okazję? Ostatnie dwa lata w 1. Lidze kosztowały mnie ponad 30 milionów złotych. To ogromna kwota. I dziś muszę to przyznać: to dla mnie porażka. Cała ta inwestycja miała jasny cel - rozwijać nasz klub i dawać radość naszym kibicom. A jednak" - pisał po meczu Polonii Warszawa z Wieczystą Gregoire Nitot, właściciel Polonii. Stołeczny zespół rzeczywiście zmarnował świetną okazję na grę w finale, gdzie czekał już Chrobry Głogów.
Wiele wskazuje na to, że przed kolejnym sezonem w Polonii dojdzie do zmian. Już po zakończeniu spotkania dyrektor sportowy klubu Piotr Kosiorowski opublikował na Instagramie zdjęcie stadionu Polonii z podpisem "Time to say goodbye". Dziś portal meczyki.pl poinformował, że z posadą pożegna się również trener warszawskiej drużyny.
"Mariusz Pawlak nie będzie już trenerem Polonii Warszawa. Według naszych informacji stołeczni pożegnają 54-latka po porażce w barażach o awans do Ekstraklasy" - czytamy.
Faworytem na zastąpienie Pawlaka ma być Piotr Stokowiec. Szkoleniowiec, który w minionym sezonie prowadził Pogoń Grodzisk Mazowiecki jest w Warszawie dobrze wspominany. Prowadził Polonię w jej ostatnim sezonie w Ekstraklasie i zajął z nią 6. miejsce w tabeli, choć sytuacja finansowa zespołu była tragiczna. W kolejnym sezonie Polonia grała już w IV lidze. Od tego czasu klub czeka na powrót na najwyższy poziom rozgrywkowy.
Celem Polonii w kolejnym sezonie znów ma być powrót do Ekstraklasy. "Mimo wszystko jedno jest pewne: nie poddam się. Będę dalej walczył. Będę dalej ciężko pracował. Będę dalej inwestował. I w przyszłym roku wrócimy jeszcze silniejsi, żeby w końcu awansować do Ekstraklasy" - zapewnia właściciel klubu.