Polonia Warszawa grała po raz ostatni w Ekstraklasie w sezonie 2012/13. Wtedy Polonia zajęła szóste miejsce, ale potem została karnie zdegradowana ze względu na fakt, że nie otrzymała licencji na grę w Ekstraklasie. Wówczas Polonia miała zobowiązania finansowe wobec piłkarzy, Urzędu Skarbowego czy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Od ostatniego sezonu Polonii w Ekstraklasie minęło 13 lat i wiadomo, że ta rozłąka potrwa co najmniej rok dłużej. Zespół Mariusza Pawlaka przegrał 2:3 z Wieczystą Kraków w półfinale baraży o Ekstraklasę.
Gregoire Nitot, właściciel Polonii zareagował po przegranym meczu, publikując długi post na Facebooku. Francusko-polski przedsiębiorca wyliczył, że dwa ostatnie sezony w I lidze kosztowały go 30 mln złotych.
"Druga porażka z rzędu w barażach… Nie rozumiem, jak mogliśmy przegrać ten mecz, grając 11 na 10 przez ponad połowę spotkania. Jak mogliśmy zmarnować taką okazję? Ostatnie dwa lata w 1. Lidze kosztowały mnie ponad 30 milionów złotych. To ogromna kwota. I dziś muszę to przyznać: to dla mnie porażka. Cała ta inwestycja miała jasny cel – rozwijać nasz klub i dawać radość naszym kibicom. A jednak" - czytamy.
Nitot zwrócił uwagę na to, że kibice Polonii intonowali przyśpiewki nawiązujące do Legii Warszawa. To bardzo mu się nie podobało. "Nasi kibice byli dziś wyjątkowi. Ich wsparcie było niesamowite. Momentami słychać było tylko ich na stadionie. Ale jednocześnie muszę powiedzieć coś, co jest dla mnie bardzo ważne. Nie rozumiem niektórych zachowań. Dlaczego ciągłe przyśpiewki przeciwko Legii? Skąd ta obsesja? Czasami mam wrażenie, że niektórzy chcą budować Polonię w opozycji do Legii, zamiast budować ją dla niej samej. Jakby istniał jakiś kompleks" - dodaje Nitot.
Jednocześnie Nitot zaznaczył, że nie ma zamiaru wycofywać się z dalszego finansowania Polonii, więc klub może na niego liczyć. "Jestem przekonany, że jeśli chcemy się rozwijać, przyciągnąć więcej kibiców, zapełnić stadion i zbudować coś trwałego, musimy być dumni z samych siebie, a nie skupiać się na innych. Mimo wszystko jedno jest pewne: nie poddam się. Będę dalej walczył. Będę dalej ciężko pracował. Będę dalej inwestował. I w przyszłym roku wrócimy jeszcze silniejsi, żeby w końcu awansować do Ekstraklasy" - podsumował właściciel Polonii.
Zobacz też: Allegri szybko wróci z bezrobocia! Padło "Here we go!"
Polonia nie podejdzie do nowego sezonu w tym samym składzie osobowym. Zdecydowanie największym osłabieniem będzie odejście Łukasza Zjawińskiego, który strzelił 20 goli w tym sezonie. Zjawiński ma ważny kontrakt do końca czerwca tego roku i ma dołączyć do Legii Warszawa bez kwoty odstępnego.