Najwyższa Komisja Odwoławcza Polskiego Związku Piłki Nożnej wydała w czwartek komunikat w sprawie nierozegranego meczu I ligi: Śląsk Wrocław - Wisła Kraków. Więcej o tej sprawie pisaliśmy na Sport.pl w tym miejscu. Przypomnijmy, że Śląsk Wrocław otrzymał walkower na swoją korzyść, ale musiał zapłacić milion złotych kary. Grzywna została podtrzymana. Głos zabrał prezes Wisły Jarosław Królewski.
Nie po raz pierwszy postanowił podzielić się swoim zdaniem w przestrzeni portalu X. "Kara od PZPN dla Śląska Wrocław to potwierdzenie, że nasza walka była słuszna. To była walka o przyczynę całej afery - i dziś oficjalnie kolejny raz przyznano, że odpowiedzialność za nią ponosi Śląsk Wrocław" - napisał, podkreślając, że Wrocławianie otrzymali równowartość kary, którą za korupcję zapłaciła Cracovia.
Królewski zarzucił Śląskowi, że "w sposób cyniczny, nieuczciwy i zwyczajnie nieetyczny próbowano ograniczyć kibicom Wisły Kraków możliwość wspierania swojej drużyny"
Właściciel Wisły uważa, że sytuacja przejdzie "do historii polskiej piłki" i uznaje, że decyzja komisji jest nie tylko moralnym zwycięstwem, ale także formalnym potwierdzeniem racji Wisły. "Natomiast to dopiero początek" - zaznaczył.
Przypomnijmy, że Wisła Kraków i Śląsk Wrocław przed ostatnią kolejką I ligi są już pewne awansu do Ekstraklasy. W przyszłym sezonie ponownie spotkają się na murawie. Czas pokaże, czy dojdzie wówczas do obu spotkań, czy znów wybuchnie afera związana z organizacją jednego z meczów.