W spotkaniu 33. kolejki 1. ligi Puszcza Niepołomice podejmowała ŁKS Łódź. Mecz był kluczowy dla walki o ekstraklasowe baraże. W przypadku zwycięstwa niezwykle bliski sukcesu byłby łódzki zespół, wciąż o elicie marzyła również Puszcza. Gospodarze w przypadku dwóch wygranych na koniec rozgrywek mieliby szanse wyprzedzić znajdujących się na 6. lokacie Rycerzy Wiosny. Oto jak przebiegło starcie o Ekstraklasę.
Spotkanie rozpoczęło się od ataków gości. Już w pierwszej minucie na bramkę Perchela uderzył Loeffesend. Pod bramką ŁKS-u groźnie zrobiło się w 11. minucie. Po dośrodkowaniu Barczaka głową strzelał Iwao, na posterunku był Bomba. Rycerze Wiosny powinni wyjść na prowadzenie w 30. minucie. Faulowany w polu karnym był Piasecki, sędzia odgwizdał rzut karny. Do jedenastki podszedł sam poszkodowany, ale zarówno z jego uderzeniem, jak również dobitką Arasa kapitalnie poradził sobie Perchel. ŁKS dalej nacierał w 32. minucie po strzale Wysokińskiego kolejny raz klasę pokazał bramkarz Puszczy. Do przerwy ostatecznie nie oglądaliśmy w Niepołomicach goli, Puszcza remisowała z ŁKS-em 0:0.
Kluczowe zdarzenie miało miejsce już w 46. minucie. Piłkarze Puszczy reklamowali wówczas zagranie ręką w polu karnym łodzian. Sędzia początkowo puścił grę, ale wrócił do sytuacji po interwencji VAR. Ostatecznie odgwizdał rzut karny dla gospodarzy. Do jedenastki podszedł Gjoni, Albańczyk zachował się dużo pewniej od Piaseckiego i w 50. minucie wyprowadził Puszczę na prowadzenie w meczu.
Zobacz też: Wielki powrót do Ekstraklasy! Mają awans na kolejkę przed końcem
Przy takim wyniku sytuacja ŁKS-u była nieciekawa. Łódzki zespół zyskał jednak spore ułatwienie w 59. minucie. Arbiter ponownie skorzystał z pomocy VAR i zmienił decyzję o kartce dla Piekarskiego. Pomocnik Puszczy wcześniej obejrzał żółtą kartkę, po analizie sędzia postanowił wyrzucić go z boiska. W kolejnych minutach goście szukali swoich szans, z dystansu próbował m.in. Loeffesend, ale strzelał niecelnie. ŁKS miał problemy z wykreowaniem groźnych sytuacji. W ostatnich minutach ŁKS próbował dostarczyć piłkę w pole karne głównie za pomocą dośrodkowań, ale brakowało precyzji. Ostatecznie łódzki zespół nie znalazł drogi do bramki gospodarzy. Puszcza Niepołomice pokonała ŁKS Łódź 1:0 i zrobiła ważny krok w stronę baraży o Ekstraklasę.
ŁKS w ostatniej kolejce zagra na własnym stadionie z Górnikiem Łęczna. Puszcza uda się na wyjazdowe spotkanie z Miedzią Legnica.