Wisła Kraków główny cel na ten sezon już wykonała. Dzięki ostatniej wygranej 2:0 nad Chrobrym Głogów wywalczyła bezpośredni awans do Ekstraklasy. Do końca rozgrywek I ligi pozostały jej jednak jeszcze dwa mecze. Mimo że bez większych konsekwencji mogła je przegrać, w pierwszym - wyjazdowym przeciwko Polonii Warszawa - nie zamierzała odpuszczać.
Zanim na stadionie przy Konwiktorskiej wybrzmiał pierwszy gwizdek, zawodnicy gospodarzy wykonali piękny gest. Specjalnie dla wychodzących na murawę piłkarzy Wisły zrobili specjalny szpaler, by uhonorować ich awans.
Zespół Polonii nie mógł jednak liczyć na specjalne względy. Już w 18. minucie gościom udało się otworzyć wynik. Dośrodkowanie posłał Frederico Duarte, a piłkę w polu karnym opanował niepilnowany Marko Bozić i strzałem przy bliższym słupku pokonał bramkarza.
Niedługo później Duarte do asysty mógł dołożyć także bramkę. Jego uderzenie obronił jednak Kuchta, a dobitka również okazała się nieskuteczna. W całej pierwszej połowie więcej szans stworzyła natomiast Polonia. Były one jednak mniej klarowne. Najlepszą zmarnował Dadok i po 45 minutach Wisła wciąż prowadziła 1:0.
Po zmianie stron początkowo dominowała Wisła. Stworzyła kilka groźnych akcji, ale na posterunku był Mateusz Kuchta. Pod bramką Wiślaków zagotowało się za to w 59. minucie. Wtedy po rzucie rożnym do główki doszedł Salihu, ale fenomenalnie na linii interweniował Letkiewicz. Była to zdecydowanie najlepsza okazja Polonii. Później znów bliżej podwyższenia wyniku była Wisła. Strzały z dystansu Igbekeme, Carbo czy Duarte nie przyniosły jednak zmiany wyniku.
Zobacz też: 17 lat i koniec! Legenda opuszcza klub. "Jeden z najwybitniejszych"
Pod koniec spotkania Wisła znów powinna była trafić. Przed znakomitą szansą stanął Duarte, ale jego uderzenie wybronił Kuchta, a Ertlhaler nie zdołał złożyć się do dobitki. Jakby tego było mało chwilę później minimalnie pudłowali Kuziemka i Krzyżanowski, a Biedrzycki nie wykorzystał dośrodkowania z rzutu rożnego, po którym piłka spadła wprost na jego głowę. Mimo takiego ostrzału wynik już się nie zmienił i z kolejnego triumfu 1:0 cieszyli się Krakowianie.
Dzięki temu Wisła ma dorobku 68 punktów, czyli o 10 więcej niż drugi Śląsk, któremu pozostały jeszcze tylko dwa mecze do rozegrania. Oznacza to, że ekipa z Dolnego Śląska nie ma już nawet matematycznych szans, by zepchnąć Wisłę z pierwszego miejsca. Polonia zaś z 50 punktami na koncie zajmuje 6. pozycję, a więc ostatnią dającą prawo gry w barażach.
Polonia Warszawa 0:1 Wisła Kraków