Puszcza Niepołomice jeszcze w zeszłym sezonie grała w Ekstraklasie. Po spadku do I ligi było jej jednak szalenie trudno. Na półmetku rozgrywek zajmowała 15. miejsce w tabeli i wydawało się, że będzie bronić się przed spadkiem. Dopiero wiosną Puszcza zaczęła znacznie lepiej punktować. Dziś plasuje się na 9. miejscu i wciąż ma szansę na udział w barażach. Jej trener Tomasz Tułacz przyznał jednak, że powrót po dwóch latach na zaplecze Ekstraklasy wiązał się dla drużyny z dużym zaskoczeniem.
Chodzi o kwestie finansowo-organizacyjne. W rozmowie z "Przeglądem Sportowym" wprost nazwał, w czym tkwi problem. - Wróciliśmy do innej I ligi. Ruszył wyścig szczurów o pozyskiwanie zawodników. Powiem coś niepopularnego: zawodnicy są po prostu przepłacani, a ich zarobki nie są adekwatne do jakości tych piłkarzy - stwierdził bez ogródek.
Puszczy trudno więc było konkurować o jakościowych zawodników. Mimo niedawnej obecności w Ekstraklasie klub ten nie dysponuje dużymi pieniędzmi. - Liga jest przepłacana, bo za tymi zarobkami nie idzie poziom. To tylko kwestia większych budżetów i większych kosztów. Zawodnicy lepiej zarabiają za takie same umiejętności. My w Puszczy nie mamy tego kłopotu. Nie możemy przepłacać, bo nie mamy na to środków - wyjaśnił trener.
Zobacz też: Tak nazwali Bendarka w Portugalii. Wieszczą mu coś wielkiego
Tułacz w Puszczy Niepołomice pracuje już 11 lat. Zdecydowaną większość czasu klub pod jego wodzą spędził właśnie w I lidze. Przez te lata dostrzegł co prawda pewien postęp, ale niekoniecznie tak duży pod względem sportowym. - Poprawiła się organizacja i standardy funkcjonowania, ale środki przeznaczane na wynagrodzenia nie są adekwatne do realnych możliwości klubów na tym poziomie. Każdy ma jednak prawo tak robić. Jak go stać, to niech płaci. Spójrzmy na Wieczystą, pan Kwiecień już w okręgówce i trzeciej lidze wykładał ogromne pieniądze. My staramy się funkcjonować inaczej, szukać zawodników z niższych lig, na jakich nas stać, tworząc zespół w określonym budżecie i w określonych realiach - tłumaczył.
Do szóstego miejsca, dającego prawo gry w barażach Puszcza Niepołomice traci zaledwie dwa punkty. Do końca sezonu zasadniczego pozostały jej trzy mecze. Pierwszy rozegra już w sobotę 9 maja. O godz. 19:30 spotka się ze Stalą Mielec.