Czy zbliża się koniec projektu Wieczystej Kraków? Takie pytanie pobrzmiewa w głowach kibiców, i to nie tylko w Krakowie, od wtorkowego wieczoru 5 maja. Piotr Koźmiński z portalu goal.pl donosił, że główny sponsor klubu Wojciech Kwiecień miał już zakomunikować piłkarzom, iż się wycofuje, a oni mają albo negocjować rozwiązanie kontraktów, albo grać w IV lidze. Kwiecień z zawodnikami się ostatecznie nie spotkał, osobiście zdementował te informacje, jednak przekaz z wielu źródeł płynie bardzo podobny: dla Wieczystej to najpewniej i tak koniec.
Sam Kwiecień ma wkrótce wejść do Wisły Kraków. Takie doniesienia krążą już od kilku tygodni, choć właściciel aptek "Słoneczna" z tym klubem łączony jest już od wielu lat. Tym razem jednak sprawa wydaje się poważna. Dziennikarz Piotr Wołosik twierdził, że Kwiecień zapłaci ok. 15 mln złotych za pakiet 25-30 proc. akcji Wisły. Pozostawało pytanie, co na to wszystko szef "Białej Gwiazdy" Jarosław Królewski. On pojawił się w programie na żywo na kanale na YouTube portalu Meczyki i tam zdystansował się od sprawy Wieczystej.
- To nie jest nasza sprawa. Wieczysta to inny klub sportowy, z którym, póki co, rywalizujemy w tej samej lidze. Każdy ma plan na swój rozwój, a my mamy plan na rozwój Wisły Kraków, który został zdefiniowany wiele miesięcy temu i krok po kroku go realizujemy. Odcinamy się od wszelkich dyskusji i jako klub działamy normalnie. Przed końcem sezonu nic nie zmieni się w kwestiach inwestorskich, dużych sponsorów strategicznych. Nie zamierzamy wydawać żadnych komunikatów w tym temacie - powiedział Królewski. Jednocześnie zaznaczył, że gdyby Wojciech Kwiecień wszedł do Wisły, nie byłby jedyny.
- Wisła zyska kolejnego akcjonariusza. Bardzo cieszymy się, że jest coraz większe zainteresowanie Wisłą Kraków i powinniśmy się w jakimś aspekcie z tego cieszyć. Dziś patrzymy na ten projekt długoterminowo i myślę, że bardzo dużo dzieje się w klubie - stwierdził właściciel Wisły.