Tabela 1. Ligi może i nie jest tak ściśnięta, jak tabela Ekstraklasy, ale nie ulega wątpliwości, że obserwujemy ciekawy sezon na zapleczu elity. W sobotę 11 kwietnia rozegrano trzy równoległe spotkania, w których Stal Mielec grała ze Stalą Rzeszów, Górnik Łęczna podejmował Chrobrego Głogów, a Ruch Chorzów mierzył się z Wieczystą Kraków.
Na przestrzeni pierwszych 45 minut gole padały tylko na Podkarpaciu. W 25. minucie Stal Rzeszów wyszła w Mielcu na prowadzenie za sprawą bramki zdobytej przez Szymona Łyczkę. Po pięciu minutach Mielczanie zdołali doprowadzić do wyrównania, a do siatki trafił Israel Puerto. W doliczonym czasie z rzutu karnego na 2:1 strzelił Piotr Wlazło.
Tuż po zmianie stron sytuacja grającej o ligowy byt Stali Mielec mocno się skomplikowała. Czerwoną kartkę obejrzał Dominik Szala, co wymusiło na trenerze Ireneuszu Mamrocie zmianę taktyki. Rzeszowianie nie byli w stanie zagrozić w poważniejszy sposób bramce Macieja Gostomskiego i ostatecznie to gospodarze zainkasowali niezwykle ważne trzy punkty, utrzymując status quo nad strefą spadkową. Wynik na 3:1 ustalił Jakub Kowalski w 89. minucie, zdobywając swoją pierwszą bramkę w ekipie z Mielca.
Piłkarze trenera Mamrota liczyli wprawdzie na to, że uda się odskoczyć na trzy punkty od Górnika Łęczna, który przed sobotnimi meczami plasował się na przedostatniej, 17. pozycji. W 61. minucie jednak do siatki trafił Adam Deja i otworzył wynik rywalizacji z walczącym o historyczny awans do Ekstraklasy Chrobrym. Ostatecznie mimo naporu gości wynik nie uległ już zmianie.
Podopieczni Jurija Szatałowa tracą sześć oczek do bezpiecznej strefy, zaś zawodnicy z Głogowa będą drżeli o wyniki ekip znajdujących się za nimi w ligowej tabeli. Chrobry pod wodzą Łukasza Becelli zajmuje obecnie trzecią lokatę.
Ciekawie zapowiadało się również starcie w Chorzowie, gdyż tam mierzyły się drużyny, które także grają o promocję do najwyższej klasy rozgrywkowej. Ruch podejmował znajdującą się w kryzysie Wieczystą Kraków i był minimalnym faworytem sobotniego meczu.
Niespodziewanie jednak to goście wyszli na prowadzenie w 54. minucie za sprawą bramki zdobytej głową przez Paulinho. Pod koniec regulaminowego czasu gry na 2:0 trafił Lisandro Semedo i przypieczętował niezwykle ważne trzy oczka i awans Wieczystej o cztery lokaty w ligowej tabeli.
Podopieczni Kazimierza Moskala zajmują obecnie czwartą pozycję ze stratą siedmiu oczek do drugiego Śląska Wrocław. Zawodnicy Waldemara Fornalika z kolei spadli na szóste miejsce i z niepokojem będą spoglądać na to, co zrobią ŁKS Łódź i Miedź Legnica, które chcą wskoczyć na lokaty barażowe.
Wyniki sobotnich meczów 28. kolejki Betclic 1. Ligi:
Zobacz też: Złe wieści dla Lewandowskiego. Co za oceny po meczu Barcelony