W spotkaniu 28. kolejki pierwszej ligi Odra Opole podejmowała na własnym stadionie Puszczę Niepołomice. Faworytem wydawali się mający kapitalną rundę wiosenną goście. Drużyna Tomasza Tułacza punktuje na tyle dobrze, że włączyła się w walkę o baraże. O kilka oczek mniej miał przed spotkaniem zespół gospodarzy, w związku z czym też nie można było wykluczyć ich szans w grze o miejsca barażowe. Oto jak przebiegło spotkanie.
W pierwszej połowie spotkania brakowało emocji i jakości piłkarskiej z obu stron, co brutalnie pokazują statystyki. Zespół gospodarzy nie oddał żadnego uderzenia na bramkę. Niewiele lepsi byli goście z Niepołomic, którzy dwukrotnie oddali celne strzały, do tego trzykrotnie uderzyli niecelnie. Kibice w Opolu do przerwy nie oglądali żadnych bramek.
Pierwszy kwadrans drugiej połowy dał nadzieję na bramki na stadionie w Opolu, oba zespoły w końcu były w stanie konstruować sytuację pod bramką rywali, oglądaliśmy również więcej strzałów. Jeszcze lepszym zwiastunem dużych emocji w końcówce były zmiany, których trener Tułacz dokonał w 61. minucie, szkoleniowiec posłał do boju ofensywnych zawodników - Jakuba Steca i Kosei Iwao. W spotkaniu wciąż brakowało jednak konkretnych sytuacji do zdobycia gola.
Zobacz też: Tak piłkarze Polonii i Śląska upamiętnili zmarłego Jacka Magierę
Kibice w Opolu w końcu doczekali się bramki. W 87. minucie w polu karnym do piłki dopadł Szymona Mida, z jego pierwszym uderzeniem poradził sobie bramkarz Puszczy Michał Perchel, jednak rezerwowy gospodarzy skutecznie dobił swoje uderzenie, dzięki czemu wyprowadził zespół na prowadzenie. Ostatecznie nie oglądaliśmy więcej goli. Odra Opole wygrywa z Puszczą Niepołomice 1:0.
W następnej kolejce Puszcza Niepołomice zmierzy się na własnym stadionie z Polonią Bytom. Odrę Opole czeka natomiast trudny wyjazd do Krakowa na mecz z Wieczystą. Zespół Tomasza Tułacza znalazł się w coraz trudniejszej sytuacji, jeżeli chodzi o walkę o baraże i ewentualny awans do Ekstraklasy. Odra dzięki wygranej ma w ligowej tabeli tylko o punkt mniej.