Rozgrywki I ligi wchodzą w decydującą fazę. Do końca pozostało jeszcze siedem kolejek - to właśnie w najbliższych tygodniach wyjaśni się kto spadnie na trzeci poziom rozgrywkowy, kto utrzyma się na zapleczu Ekstraklasy, kto powalczy o awans w barażach, a kto zapewni sobie promocję do elity.
Do tego ostatniego celu znacząco przybliżyła się Wisła Kraków, choć przeprawa z walczącym o przetrwanie Górnikiem Łęczna nie była łatwa. Outsiderzy dwukrotnie wychodzili na prowadzenie. Na bramkę Spacila szybko odpowiedział Duarte, a po golu Hołowni wyrównał Bozić. W 41. minucie Ertlthaler wyprowadził Wisłę na prowadzenie 3:2, a wynik nie zmienił się do końca meczu.
Swojej szansy na awans do strefy barażowej nie wykorzystała Stal Rzeszów. Drużyna prowadzona przez Marka Zuba pozwoliła piłkarzom Odry Opole oddać tylko jeden celny strzał. Próba Michała Feliksa okazała się jednak decydująca, gdyż było to jedyne trafienie tego spotkania. Odra ma już 34 punkty i wydaje się, że ich utrzymanie jest już pewne.
Z czołowej "szóstki" wyleciała Polonia Warszawa. Mecz z Puszczą w Niepołomicach rozpoczął się po myśli gości. Łukasz Zjawiński wykorzystał wywalczony przez niego rzut karny. Jednak już po 38 sekundach drugiej połowy było 1:1 - błyskawicznie wyrównał Adrian Piekarski. Zwycięstwo gospodarzom zapewnił Jakub Stec. Puszcza w ostatnich sześciu meczach zdobyła 16 punktów, włączając się do walki o baraże. Polonia nie wygrała od czterech meczów, zdobywając tylko punkt.
Zobacz też: 112:6! Niebywałe, co robi zespół Pajor
Niespodziewanie trzecie miejsce na tak późnym etapie sezonu zajmuje Chrobry Głogów. Podopieczni Łukasza Becelli nie zdołali jednak zrównać się punktami z drugim Śląskiem Wrocław po remisie z Ruchem Chorzów. Po pół godziny gry Głogowianie prowadzili po bramce Michała Kozajdy. W drugiej połowie odpowiedział Patryk Szwedzik. Obie drużyny plasują się w strefie barażowej.
Kolejne bardzo dobre spotkanie rozegrała Stal Mielec. Ostatnio Mielczanie w pełni zasłużenie pokonali Wieczystą Kraków, a teraz wygrali na wyjeździe z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie spotkania. W 67. minucie karnego po zagraniu ręką Gieroby wykorzystał Piotr Wlazło. Kwadrans później wyrównał Kacper Łoś, ale po trzech minutach decydujące trafienie zanotował Jehor Cykało. Stal wygrała cztery z ostatnich pięciu meczów. Jeszcze w lutym tracili do bezpiecznego miejsca 5 punktów. Teraz nad strefą spadkową mają trzy punkty przewagi.
We wtorek 7 kwietnia rozegrane zostanie jeszcze jedno spotkanie 27. kolejki na zapleczu Ekstraklasy. O 18:00 Miedź Legnica podejmie Polonię Bytom. Wygrana gospodarzy oznaczać będzie awans do strefy barażowej. Jeżeli zwyciężą Bytomianie, zrównają się punktami z Miedzią i utrzymają się w walce o baraże.