Multiligi zazwyczaj odbywają się pod koniec sezonu, gdy każdy wynik ma ogromne znaczenie na układ tabeli, ale w Wielką Sobotę - ze względu na święta - również otrzymaliśmy mini-multiligę. Aż trzy mecze zaplanowano na 19:30: GKS Tychy - Znicz Pruszków, Wieczysta Kraków - ŁKS Łódź i Śląsk Wrocław - Pogoń Siedlce.
GKS Tychy ze Zniczem Pruszków grał o życie. Nawet w przypadku zwycięstwa sytuacja Tyszan w I lidze byłaby bardzo zła, bo do 15. w tabeli Stali Mielec traciliby oni pięć punktów. W 40. minucie padło trafienie, które zdecydowało o losach tego spotkania. Bramkę na 1:0 zdobył Tymon Proczek, który zapewnił trzy punkty Zniczowi. Taki wynik oznacza, że GKS Tychy traci aż 8 punktów do 15. Stali i 16. Znicza. Tyszanie są już niemal pewni spadku do II ligi.
Śląsk Wrocław nie zawiódł swoich kibiców i pokonał 1:0 Pogoń Siedlce. W tym spotkaniu bramka również padła pod koniec pierwszej połowy, a jej autorem był Piotr Samiec-Talar. Zwycięstwo oznacza, że Wrocławianie mają 47 punktów i przynajmniej na razie będą zajmować pozycję wicelidera I ligi.,
Wysoką stawkę miał też mecz Wieczystej Kraków z ŁKS-em Łódź. Klub z Krakowa miał szansę wrócić do strefy barażowej, ale nie skorzystał z tej okazji. Najpierw gola na 1:0 zdobył Jasper Loffelsend w 27. minucie. W dalszej części meczu Łodzianie mieli przewagę, ale długo nie potrafili jej wykorzystać. To się udało dopiero w 82. minucie Fabianowi Piaseckiemu, który podwyższył prowadzenie na 2:0. Taki wynik sprawił, że ŁKS wyprzedził Wieczystą i awansował na 7. miejsce. Krakowianie ostatnio grają w kratkę i coraz bardziej realna wydaje się perspektywa, że z awansu do Ekstraklasy nic nie wyjdzie.