Policja znów zabrała głos ws. Śląsk - Wisła. Ta data zmienia wszystko

Choć niemal miesiąc minął od meczu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków, sprawa wciąż wywołuje wielkie emocje wśród kibiców. Jeden z fanów Wisły zwrócił się bowiem do wrocławskiej komendy z prośbą o udzielenie informacji dotyczących tego spotkania. Z pisma Policji wynika, że rozmowy z klubem dotyczące meczu z Wisłą odbyły się dzień po pierwszych wiadomościach o niewpuszczeniu kibiców Białej Gwiazdy.
Mecz Śląska Wrocław z Wisłą Kraków się nie odbył. Drużyna gości nie przyjechała do Wrocławia
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl

Wciąż głośno jest wokół meczu Śląska Wrocław z Wisłą Kraków. Jarosław Królewski zapowiedział, że jeżeli kibice Białej Gwiazdy nie zostaną wpuszczeni na stadion, to drużyna nie pojedzie do Wrocławia. Działacze Śląska nie zmienili decyzji, a właściciel Wisły też postawił na swoim. 7 marca na murawę wyszli tylko podopieczni Ante Simundzy. 

Zobacz wideo To koniec Roberta Lewandowskiego w kadrze? "Time to say goodbye"

Wyroki organów Polskiego Związku Piłki Nożnej były bezlitosne dla obu klubów. Komisja ds. Rozgrywek podjęła jedyną możliwą decyzję i zweryfikowała wynik meczu jako walkower na korzyść Śląska. We Wrocławiu byli za to mniej zadowoleni po komunikacie Komisji Dyscyplinarnej. Ta wlepiła wrocławskiemu klubowi karę w wysokości miliona złotych za niewpuszczenie kibiców Wisły.

Komunikat wrocławskiej policji o Śląsku

Dzisiaj przekazywaliśmy informacje dotyczące roszczeń Śląska wobec Wisły. Jak podawał Piotr Potępa z Wrocławskich Faktów, wrocławscy działacze domagają się pokrycia kosztów organizacji marcowego spotkania. Chodzi o 1,3 miliona złotych. Kolejne wieści w sprawie przekazała Komenda Miejska Policji we Wrocławiu.

Zobacz też: Grosicki znów odchodzi z reprezentacji! Jest komunikat

Jeden z kibiców Wisły zwrócił się do miejskiego komendanta, inspektora Rafała Siczka, z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej. Jednym z obszarów zainteresowania była chronologia zdarzeń dotyczących felernego meczu Śląska z Wisłą. Z ostatniego punktu odpowiedzi wynika jasno, że działacze klubu spotkali się z policją 26 lutego.

W sprawie rozmów prowadzonych przez przedstawicieli klubu WKS Śląsk Wrocław z Komendantem Miejskim Policji we Wrocławiu, odnośnie organizacji meczu z Wisłą Kraków informuję, że w dniu 26 lutego 2026 r. doszło do spotkania ww. stron. Omówione zostały warianty działań Policji, związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczestnikom przedmiotowej imprezy masowej, w kontekście podjętej wcześniej przez władze klubu WKS decyzji o niewpuszczeniu zorganizowanej grupy kibiców Wisły Kraków na mecz zaplanowany w dniu 7 marca 2026 r.

Śląsk kłamał ws. meczu z Wisłą? 

Jednak pierwsze informacje dotyczące niewpuszczenia kibiców Wisły pojawiły się... dzień wcześniej. Już 25 lutego o sytuacji informował dziennikarz Gazety Wrocławskiej, Jakub Guder. "Sektor gości jest sprawny, nie zepsuli go kibice Odry Opole, będą na nim fani Chrobrego Głogów. (...) Kibice Śląska naciskali jednak na władze WKS-u, by fanów gości nie wpuszczać. Klub się zgodził i to biorąc na siebie ewentualną karę, którą przyjdzie mu zapłacić" - napisał wtedy na Twitterze.

Z tego jasno wynika, że władze Śląska nie chciały wpuścić kibiców Wisły jeszcze przed spotkaniem z wrocławską policją, podczas którego poruszono tę kwestię. A co przekazywał sam klub w oświadczeniu z 3 marca? "Zarząd klubu podjął decyzję po konsultacjach przede wszystkim z policją, która przyjęła ją do wiadomości i zakwalifikowała spotkanie jako mecz podwyższonego ryzyka" - zakomunikowano.

Dużo wskazuje więc na to, że działacze Śląska Wrocław nie byli do końca szczerzy, gdy "zrzucali" winę za niewpuszczenie kibiców Wisły na miejską policję. Co ciekawe, na długo przed meczem klubowy prawnik ostrzegał o konsekwencjach takiego działania władz Śląska. Został on jednak odsunięty od działań związanych z tą sprawą.

Więcej o: