Wielka afera na zapleczu Ekstraklasy! Piłkarz odchodzi, prezes pozywa

Górnik Łęczna broni się przed spadkiem z I ligi. Na osiem kolejek przed końcem sezonu traci trzy punkty do bezpiecznego miejsca. Klubem targają również problemy pozaboiskowe. Z Górnika odszedł pomocnik Rafa Santos, rozwiązując kontrakt z winy klubu. 29-latek argumentuje, że sytuacja w drużynie była naganna, według lokalnych mediów - został zesłany do rezerw. Kontuje prezes klubu, składając pozew.
Rafa Santos w barwach Górnika Łęczna
Screenshot TVP Sport

Górnik Łęczna nie rozgrywa dobrego sezonu. Tylko trzy zwycięstwa odniesione w 26 kolejkach sprawiają, że drużyna z województwa lubelskiego musi walczyć o utrzymanie na zapleczu Ekstraklasy. W tej walce nie pomoże już piłkarz, który przed kilkoma miesiącami pojawił się w Łęcznej.

Zobacz wideo To koniec Roberta Lewandowskiego w kadrze? "Time to say goodbye"

W letnim okienku transferowym drużynę Górnika Łęczna wzmocnił Rafa Santos, który przybył z bahrajńskiego Al-Shabab. Dla Portugalczyka był to powrót do Polski. W latach 2023-24 rozegrał 15 spotkań dla ekstraklasowej wówczas Stali Mielec. Santos z miejsca wywalczył sobie miejsce w składzie Łęcznian, regularnie występując przez całą rundę jesienną.

Piłkarz przejechał się po byłym klubie

Zimowa przerwa przyniosła jednak znaczący zwrot. Po 14 rozegranych spotkaniach w zeszłym roku, na wiosnę Rafa Santos ani razu nie pojawił się na murawie. Co więcej, tylko dwukrotnie został powołany do kadry meczowej. Portal "PodkarpacieLIVE" poinformował 31 marca, że Portugalczyk złożył pismo o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. To zostało uhonorowane i 29-latek nie jest już piłkarzem Górnika.

Zobacz też: Tak świat podsumował zwycięstwo Szwecji nad Polską. Znaleźli obiekt drwin

Już 26 marca Santos pożegnał się z klubem za pomocą swoich mediów społecznościowych. "Dziś zamykam ważną część mojej kariery. (...) Przez ostatnie miesiące, mierzyłem się z okolicznościami, które nie współgrają z wartościami, warunkami i respektem, które według mnie są kluczowe, by grać na najwyższym poziomie. Te momenty poprowadziły mnie do podjęcia trudnej, lecz koniecznej decyzji. Odchodzę z czystym sumieniem, pozostając profesjonalny i zaangażowany" - napisał na Instagramie.

 

Prezes Górnika Łęczna kontratakuje

Jak podaje Radio Lublin, Rafa Santos poczuł się dotknięty zesłaniem go do rezerw. Jednocześnie głos w sprawie zabrał prezes Górnika, Grzegorz Szkutnik. "Górnik Łęczna złożył do PSP pozew o ustalenie bezskuteczności oświadczenia zawodnika o jednostronnym rozwiązaniu kontraktu z winy klubu. Klub nie posiada żadnych zaległości wobec Rafaela Santosa i nie posiadał na dzień rozwiązania kontraktu przez zawodnika" - napisał na Twitterze.

Złożony pozew do Piłkarskiego Sądu Polubownego jasno wskazuje, że Górnik Łęczna fundamentalnie nie zgadza się ze stanowiskiem Portugalczyka, a decyzję o odejściu 29-latka uznaje za niemającą oparcia w rzeczywistości. Czas pokaże, czy Rafa Santos faktycznie miał podstawy do złożenia wniosku o rozwiązanie kontraktu z winy klubu.

Najbliższy mecz Górnik rozegra w Krakowie. Spotkanie z Wisłą odbędzie się 6 kwietnia - w Poniedziałek Wielkanocny. Drużyna prowadzona obecnie przez Jurija Szatałowa zajmuje miejsce w strefie spadkowej, tracąc trzy punkty do bezpiecznej Stali Mielec.

Więcej o: