Tyle pieniędzy Śląsk domaga się od Wisły. Królewski pyta: "Brutto czy netto?"

Choć decyzja PZPN o ukaraniu walkowerem Wisły Kraków została już podjęta, to wcale nie musi być koniec sporów pomiędzy klubem spod Wawelu a Śląskiem Wrocław. Marcin Torz poinformował na portalu X, że wrocławski klub ma domagać się sporego odszkodowania, a na doniesienia szybko zareagował prezes "Białej Gwiazdy" Jarosław Królewski.
Jarosław Królewski
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

To był jeden wielki kabaret. Wisła Kraków nie stawiła się w sobotę we Wrocławiu na ligowy mecz ze Śląskiem ze względu na to, że Wrocławianie nie zgodzili się na wpuszczenie na trybuny zorganizowanej grupy kibiców "Białej Gwiazdy". Jarosław Królewski podjął decyzję o bojkocie, który sprawił, że w przestrzeni medialnej zawrzało do granic możliwości.

Zobacz wideo Afera Śląska i Wisły. Roj: To paradoksalna sytuacja, to jest bardzo zaskakujące

Ostatecznie PZPN podjął pierwszą decyzję w tej sprawie - przyznano walkower na korzyść Śląska. "W dniu meczu do PZPN-u wpłynęło oświadczenie Wisły o nieprzystąpieniu drużyny do tego spotkania. Komisja ds. Rozgrywek rozpatrywała sprawę wyłącznie w zakresie regulaminowym dotyczącym weryfikacji wyniku meczu. Jednocześnie informujemy, że niezależnie od powyższego toczy się odrębne postępowanie prowadzone przez Komisję Dyscyplinarną PZPN"  - czytamy.

Wisła zapłaci odszkodowanie? Królewski wyśmiewa doniesienia

To jednak nie koniec sporu pomiędzy klubami. Jak poinformował za pośrednictwem portalu X dziennikarz Marcin Torz, Śląsk ma ubiegać się o olbrzymie odszkodowanie od Wisły. - Kwota: grubo ponad milion złotych! - napisał.

Na doniesienia od razu zareagował Królewski, który w swoim stylu postanowił dolać oliwy do ognia. - Brutto czy Netto? - zapytał.

Torz postanowił raz jeszcze skontrować prezesa "Białej Gwiazdy" i wbić mu szpileczkę. - Słyszę, że bez znaczenia, bo i tak Pan nie ma - odparł dziennikarz.

- Przez cały tydzień słuchaliśmy wypowiedzi prezesa Śląska, który codziennie zmieniał zdanie. Pracownicy mówili, że nie będzie bezpiecznie, potem, że będzie bezpiecznie, potem znowu, że nie mają opinii policji. A policja się zbulwersowała, że żadnej opinii nie ma i okazało się, że ostatni raz Śląsk z nią rozmawiał w lipcu. Prezes Śląska na spotkaniu z prezesem Kuleszą powiedział, że fani decydują, kto wchodzi na stadion, a potem mówi, że czegoś takiego nie mówił. Będziemy do końca egzekwowali swoje prawa - zapowiadał prezes Wisły Kraków w programie "Pogadajmy o piłce", nie dopuszczając do siebie myśli, że jego klub przegra walkowerem.

Mimo to, Wisła pozostaje liderem I ligi. Na koncie "Białej Gwiazdy" widnieje 49 punktów. Przewaga nad drugim w tabeli Chrobrym Głogów wydaje się być bezpieczna - wynosi osiem oczek.

Zobacz też: Lewandowski ogłosił ws. przyszłości. "Jestem tego pewny"

Więcej o: