- Nie boję się ryzyka. Po wielu spotkaniach z Łukaszem, podczas których rozmawialiśmy o tym, jak widzi piłkę nożną, jestem przekonany, że GKS Tychy to początek jego wspaniałej trenerskiej kariery. Będziemy współpracować. Łukasz na boisku, ja poza nim. Liczymy, że ta współpraca będzie bardzo owocna - mówił Max Kothny, prezes GKS-u Tychy na listopadowej konferencji prasowej, na której ogłoszono, że nowym trenerem zostanie Łukasz Piszczek.
Na razie trenerska kariera Łukasza Piszczka absolutnie nie jest wspaniała. Wprost przeciwnie - jest fatalna. Piszczek prowadził GKS Tychy w ośmiu spotkaniach i żadnego z nich nie wygrał! Jego bilans to dwa remisy i aż sześć porażek. W piątkowy wieczór GKS Tychy przegrał na wyjeździe ze Stalą Mielec aż 0:4 (0:3). Po zaledwie 28 minutach tego pojedynku gospodarze prowadzili aż 3:0 (gole zdobyli Paweł Kruszelnicki, Kamil Cybulski i Hiszpan Chema Nunez).
Po tym blamażu Piszczek zabrał głos na konferencji prasowej. Trwała ona zaledwie 30 sekund!
- Gratulacje dla Stali. Dla nas to duży wstyd i rozczarowanie - powiedział krótko Piszczek, gdy poproszono go o podsumowanie meczu.
Chwilę później dziennikarz spytał go, czy porażka ze Stalą Mielec ma wpływ na jego ewentualną rezygnację z posady trenera.
- Na razie nie chcę się do tego odnosić na gorąco - dodał Piszczek.
Krótką konferencję można zobaczyć w linku powyżej.
Zobacz także: Trener FC Koeln przeprasza Kamińskiego. "Złamałem obietnicę"
GKS Tychy z 14 punktami w 24 meczach zajmuje ostatnią pozycję w Betlic 1. lidze. Tyszanie w następnej kolejce zagrają 15 marca (godz. 14.30) u siebie z szóstą drużyną tabeli - Śląskiem Wrocław.