Spotkanie to ma odbyć się w sobotę 7 marca o godzinie 17.30. Na niecałe 24 godziny przed wiemy, że najprawdopodobniej mecz ten zostanie przełożony. Śląsk Wrocław przygotowuje się do niego normalnie, prezes Wisły Jarosław Królewski utrzymuje, że jego drużyna nie pojedzie do stolicy Dolnego Śląska. Powodem jest brak zgody przedstawicieli Śląska na udział w meczu fanów z Krakowa. Co ciekawe, nad oboma klubami unosi się widmo kary walkowera.
Rodado zabiera głos. "Zawsze jesteśmy razem"
O hicie 1. ligi, który może zakończyć się skandalem wypowiedziało się bardzo wiele osób. Niedawno informowaliśmy o prezydencie Krakowa Aleksander Miszalski, który zaproponował Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej przełożenie spotkania do czasu wyjaśnienia wszelkich niejasności. - Decyzja o przełożeniu meczu pozwoliłaby rozwiać wszelkie wątpliwości oraz potwierdzić, że jego organizacja może odbyć się w sposób bezpieczny i zgodny z obowiązującymi przepisami - dodał Miszalski.
Oficjalne oświadczenie wydali także kibice Wisły Kraków ze Stowarzyszenia Socios. "Jako organizacja, która od lat udowadnia swoje przywiązanie do Klubu poprzez realne wsparcie organizacyjne i finansowe, nie możemy pozostawać obojętni wobec kolejnych przejawów nierównego traktowania Wisły Kraków oraz jej kibiców. Wyrażamy poparcie dla działań podejmowanych przez Prezesa Wisły Kraków Jarosława Królewskiego w związku z wydarzeniami dotyczącymi meczu ze Śląskiem Wrocław" - czytamy na portalu X.
Całość oświadczenia udostępnił na swoim profilu w X najskuteczniejszy zawodnik 1. ligi Angel Rodado. Hiszpan napisał wprost:
"Jako drużyna, najbardziej możemy przysłużyć się na boisku - zawsze chcemy grać. Z drugiej strony, nasi kibice są dla nas najważniejsi i nie wyobrażamy sobie futbolu bez nich. Zawsze jesteśmy razem" - zaznaczył 28-latek.
Sytuacja jest dość dynamiczna. Niewiele jednak wskazuje, że Wisła Kraków pojedzie do Wrocławia. -Trzeba rozmawiać z nimi, to nie jest nasza decyzja. Możemy tracić na to godzinę, ale nie mamy na to wpływu. Wszyscy w klubie są skupieni na jutrzejszym spotkaniu - przyznał na piątkowej konferencji przedmeczowej szkoleniowiec Śląska, Ante Simundza.