Królewski ogłosił decyzję ws. meczu Śląsk - Wisła. "Nieodwołalna"

Od kilku dni kibice piłkarscy żyją konfliktem między Śląskiem Wrocław a Wisłą Kraków. Ci pierwsi podkreślają, że nie wpuszczą fanów Wisły na swój stadion, bo nie są w stanie zagwarantować im bezpieczeństwa. Jarosław Królewski, właściciel "Białej Gwiazdy" zapowiadał, że w najgorszym przypadku odda najbliższy mecz walkowerem. Jest już decyzja.
Jarosław Królewski
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Jarosław Królewski zapowiadał na platformie X, że w czwartek o godz. 20:00 pojawi się decyzja Wisły Kraków odnośnie wyjazdowego meczu ze Śląskiem Wrocław. Stało się to kilkanaście minut wcześniej. "Biała Gwiazda" nie przyjedzie do stolicy Dolnego Śląska! 

Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili

Przepychanki na linii Śląsk - Wisła

Oświadczenie Królewskiego było naprawdę długie. Dominował w nim żal. "Mimo wszystkich podjętych prób, z ogromnym żalem i rozdartym sercem muszę stwierdzić, że nie udało mi się zmienić otaczającej nas rzeczywistości. Kibice Wisły Kraków nie będą mogli obejrzeć meczu z trybun stadionu we Wrocławiu" - napisał w pierwszej części.

"Jestem kibicem tego klubu. Jestem jego właścicielem i prezesem, który przez ostatnie lata oddał temu miejscu wszystko, co miał. Czuję odpowiedzialność zarówno za przeszłość, jak i za przyszłość Wisły Kraków. Każdego dnia uczę się tej roli. Zapewne popełniam wiele błędów. Zawsze jednak moją intencją jest działać w sposób autentyczny i próbować - choćby w niewielkim stopniu - zmieniać otaczającą nas rzeczywistość na lepszą. Tym razem, mimo walki i wielu rozmów, nie udało się. Każdy z Was może sam ocenić skalę kłamstw, obłudy i cynizmu, których doświadczyliśmy w ostatnich dniach" - dodał.

"Chciałbym przeprosić wszystkich pracowników klubu, nasz sztab szkoleniowy, zawodników, trenerów, sponsorów, partnerów oraz każdego, kogo ta decyzja dotknie bezpośrednio lub pośrednio. Są jednak w życiu momenty, kiedy - jak mawiają klasycy - są rzeczy, które warto zrobić, nawet jeśli się to nie opłaca. Dlatego podjąłem ostateczną i nieodwołalną decyzję: piłkarze Wisły Kraków nie zagrają w ten weekend meczu ligowego we Wrocławiu. Ta decyzja jest nieodwołalna i nienegocjowalna" - podkreślił Królewski.

"Wierzę, że Wiślacy oraz wszyscy Ci, którym zależy na zmianach w polskiej piłce nożnej, zrozumieją jej sens" - zakończył.

Kiedy Śląsk Wrocław poinformował kilka dni temu, że nie wpuści kibiców Wisły Kraków na swój stadion, to Królewski zaczął działać. Wysłał do Polskiego Związku Piłki Nożnej prośbę o nałożenie kary walkowera na Śląsk Wrocław.

Wszystko miało związek z tym, że policja nie miała żadnego wpływu na działania tego klubu i to działacze na czele z Remigiuszem Jezierskim postanowili, iż fanów "Białej Gwiazdy" na trybuny nie zaproszą. Jedna z wypowiedzi przedstawiciela policji wręcz dolała oliwy do ognia. 

- Mamy wiele takich meczów o podwyższonym ryzyku, a klub nie zamykał sektora gości. To pytanie należałoby skierować do klubu. To organizator decyduje o tym, czy zamyka trybuny czy nie - powiedział Wojciecha Jabłoński, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu.

Królewski z kolei zapowiadał, że jeśli podejście Śląska do kibiców Wisły się nie zmieni, to lider Betclic I ligi nie pojawi się w sobotę na boisku. Właściciel Wisły zdawał sobie sprawę z tego, co zapowiada, ale podkreślał w mediach społecznościowych i poszczególnych wywiadach, że trudne decyzje także należy podejmować.

Śląsk ogłosił rozwiązanie sytuacji z biletami

Jeszcze w czwartek - przed oficjalną decyzją Wisły - klub z Wrocławia wydał oświadczenie. Wskazał w nim kroki jakie zamierza podjąć w przypadku braku możliwości rozegrania najbliższego pojedynku. 

"Klub jest w pełni przygotowany do rozegrania sobotniego meczu. Jeżeli jednak mecz nie dojdzie do skutku z przyczyn od nas niezależnych, wszystkim uczestnikom zapewnimy możliwość wyboru dogodnego rozwiązania. Każdy posiadacz biletu otrzyma wejściówkę na to samo miejsce na najbliższe domowe spotkanie Śląska Wrocław z Pogonią Siedlce. Natomiast osoby, które nie będą zainteresowane skorzystaniem z tej opcji, mogą otrzymać zwrot środków. W celu jego uzyskania będziemy prosić o kontakt mailowy pod adres kasy@slaskwroclaw.pl" - czytamy w oficjalnym komunikacie klubu zamieszczonym na portalu X.

Czytaj także: Miliony złotych dla Korony Kielce. Miasto zdecydowało

Wisła Kraków obecnie jest liderem Betclic I ligi, a Śląsk Wrocław plasuje się na szóstym miejscu. 

Więcej o: