Cyrk w Śląsku Wrocław. Królewski reaguje na słowa z klubu. "Obudźcie się!"

Telenowela z udziałem meczu Śląsk Wrocław - Wisła Kraków i niewpuszczeniu kibiców gości trwa. Teraz Jarosław Królewski dał wpis w mediach społecznościowych, w którym wbił szpilkę miastu Wrocław. Całe zamieszanie wyjaśnia też policja.
Jarosław Królewski
Screen z TVP Sport

Hitowy mecz 24. kolejki I ligi: Śląsk Wrocław - Wisła Kraków zgodnie z planem miał odbyć się w sobotę 7 marca. Wszystko wskazuje jednak na to, że spotkanie nie zostanie rozegrane. Prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski zapowiadał już kilka dni temu, że jego zespół nie przyjedzie na mecz, jeżeli na stadion nie zostaną wpuszczeni kibice z Krakowa. Śląsk Wrocław nie chce ich wpuścić, powołując się na kwestie bezpieczeństwa.

Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili

Jarosław Królewski w czwartek rano wrzucił w mediach społecznościowych dłuższy wpis. Wbił w nim szpilkę miastu Wrocław za wielomilionowe dofinansowanie Śląska. W styczniu tego roku klub otrzymał od miasta aż 30 mln zł dotacji, co wywołało wielką dyskusję o zasadności tak wysokiego dofinansowania.

"To już nie chodzi nawet o ten mecz. Wrocławianie obudźcie się! Ostatnie lata ćwierć miliarda złotych z waszych pieniędzy zamiast na społecznie istotne projekty poszło, aby wspierać absolutną niekompetencję - co dziś widzimy krok po kroku. To nie jest walka już nawet o ten mecz. Macie szansę jak Wisła Kraków w 2019 roku wprowadzić normalność. Skorzystajcie z niej. Zróbcie due diligence [dokładna, szczegółowa analiza - red.] ostatnich lat. Miasto i Wasz klub/historia na to zasługują" - napisał w serwisie X Królewski. 

Zamieścił pod swoim wpisem wideo z materiału TVP Wrocław, które powoli staje się wiralem w mediach społecznościowych.

- Skąd wiemy, że będzie niebezpiecznie. Nie wiemy, ale musimy zrobić wszystko, żeby było bezpiecznie. I to jest właśnie ta prewencja - mówi w nim Małgorzata Korny, dyrektor ds. bezpieczeństwa Śląska Wrocław. Nie brakuje głosów, że takimi wypowiedziami klub z Wrocławia się ośmiesza. 

Władze Śląska mówiły też w materiale o konsultacjach z policją. 

- Decyzję podjął klub w porozumieniu ze wszystkimi środowiskami, działami bezpieczeństwa, z policją - przyznał Remigiusz Jezierski, prezes Śląska. 

Tymczasem policja na ten temat ma zupełnie inne zdanie. 

- Informacje, które pojawiają się w przestrzeni publicznej, są nieprawdziwe. Decyzja zapadła w lipcu 2025 roku i była przewidziana na sezon 2025/2026 I ligi, ale też Pucharu Polski - przyznał Wojciech Jabłoński z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. 

Więcej powiedział na ten temat w rozmowie z TVP Sport.

- Decyzja o niewpuszczeniu kibiców Wisły Kraków na mecz ze Śląskiem została podjęta arbitralnie przez klub WKS Śląsk Wrocław. Klub poinformował nas o decyzji w sprawie kibiców Wisły, a my to stanowisko przyjęliśmy. Siadamy, rozmawiamy i wskazujemy, że w naszej opinii spotkanie jest obarczone większym ryzykiem. Bierzemy pod uwagę różne aspekty. A więc mecz z Wisłą był z góry zaplanowany jako mecz podwyższonego ryzyka. Ale to nie jest tak, że z automatu oznacza to zamknięcie sektora gości. Mamy wiele takich meczów o podwyższonym ryzyku, a klub nie zamykał sektora gości. To pytanie należałoby skierować do klubu. To organizator decyduje o tym, czy zamyka trybuny, czy nie - dodał komisarz.

Zobacz także: Co się dzieje z Maciejem Skorżą? Jedyny taki polski trener

Wrocławianie z 37 punktami w 23 meczach są na szóstym miejscu w tabeli (ostatnie dające grę w barażach o awans do ekstraklasy), a Krakowianie są liderami (49 punktów).

Więcej o: