Kosmiczny gol w meczu drużyny Piszczka! Strzał zza połowy

GKS Tychy znajduje się w koszmarnej sytuacji w tabeli. Drużyna Łukasza Piszczka sięga więc po rozwiązania wręcz abstrakcyjne. W 24. minucie meczu z Puszczą Niepołomice na strzał zza połowy pokusił się obrońca Tyszan. Zaskoczeni byli wszyscy - włącznie z bramkarzem gości. Piłka trafiła w słupek, a do pustej bramki skierował ją Piotr Krawczyk. Nie pomogło to wygrać pierwszego od sierpnia meczu.
GKS Tychy
Screenshot Twitter sport_tvppl https://x.com/sport_tvppl/status/2028071461387174118

Łukasz Piszczek już za czasów prowadzenia LKS-u Goczałkowice Zdrój znany był z ciekawych rozwiązań taktycznych. Wybitny reprezentant Polski nie zmienił swojego podejścia po objęciu pierwszoligowego GKS-u Tychy.

Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili

Kadencja 40-latka na razie jest jednak niezwykle wyboista. Tyszanie pod wodzą nowego trenera zdobyli jedynie dwa punkty i znacząco oddalili się od bezpiecznej strefy. Domowy mecz z Puszczą Niepołomice był dla GKS-u szansą na odzyskanie nadziei na utrzymanie i zbliżenie się do 15. w tabeli Znicza Pruszków.

Kapitalny gol drużyny Łukasza Piszczka!

I zaczęło się wszystko po myśli gospodarzy. W 24. minucie spotkania Luis Silva pokusił się na strzał zza linii środkowej i okazało się to być najlepszą decyzją, jaką podjął tego dnia. Piłka przeleciała nad wszystkimi piłkarzami - w tym nad wysuniętym na 13. metr bramkarzem Puszczy.

Zobacz też: Fatalne wieści o Lewandowskim. Pilny komunikat Barcelony

Lot piłki przeciął dopiero... słupek bramki gości. W zaistniałym chaosie najlepiej odnalazł się napastnik GKS-u, Piotr Krawczyk. Popędził do futbolówki i skierował ją do pustej bramki, wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie! Komentujący to spotkanie na antenie TVP Sport Aleksander Roj i Bartłomiej Kalinkowski nie posiadali się z zachwytu. - Niesamowite rzeczy dzieją się w Tychach! Można powiedzieć, sceny jak z gry komputerowej - co za pomysł, co za wykonanie! - usłyszeli widzowie.

GKS Tychy prowadzi, ale znów zawodzi

Niesamowita bramka nie pomogła jednak Tyszanom w odniesieniu upragnionego zwycięstwa. Jeszcze w pierwszej połowie wynik meczu wyrównał Amarildo Gjoni, a w 84. minucie zwycięską bramkę dla Puszczy Niepołomice zdobył Piotr Mroziński. Gospodarzom z pewnością nie pomogła czerwona kartka dla Igora Łasickiego, przez którą Tyszanie grali przez pół godziny w osłabieniu.

Wygrana Puszczy sprawiła, że podopieczni Tomasza Tułacza uciekli już na 12 punktów od strefy spadkowej. Niepołomiczanie wygrali trzy z ostatnich czterech meczów. GKS natomiast zakopał się głębiej w strefie spadkowej. Łukasz Piszczek prowadzi Tyszan od siedmiu spotkań i wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo. Do bezpiecznej strefy mają 5 punktów straty.

Więcej o: