Wisła Kraków rozpoczęła wiosnę w I lidze od wygranej z GKS Tychy (3:1), a następnie zremisowała z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (1:1) i Wieczystą Kraków (1:1). Krakowianie wciąż mają pokaźną przewagę w tabeli, a w niedzielne popołudnie zagrają ze Zniczem Pruszków. Jeszcze przed tym meczem głos zabrał właściciel klubu Jarosław Królewski. Udzielił wypowiedzi w programie "Pogadajmy o piłce" na kanale Meczyki.pl.
- Sprawa będzie bardzo poważna. Może wyjaśnię to w dwóch zdaniach w zasadzie. Powołujemy teraz zespół. To będzie zespół składający się z ludzi, którzy zajmą się przygotowaniem tych procesów na bardzo wysokim poziomie. Tak jak wczoraj potwierdziłem, profesor Dobosz - bardzo znany polski prawnik, dziekan Wydziału Prawa UJ oraz też inni stworzą między innymi ten zespół. Ten zespół będzie interdyscyplinarny i podejdzie do tej sprawy absolutnie poważnie. Myślę, że w ciągu najbliższego tygodnia zbierzemy się po raz pierwszy z tym zespołem, bo wiadomo, że Wisła Kraków ma ograniczone możliwości, jeśli chodzi o działy prawne, chociaż mamy wybitnych prawników w dziale prawnym radzących sobie z różnymi rzeczami w przeszłości. Będziemy nadzorować ten proces, natomiast podchodzimy do tego tematu bardzo poważnie, więc trzeba oczekiwać, że przygotujemy te wnioski na najwyższym możliwym poziomie - powiedział we wspomnianym programie.
- Nie wyobrażamy sobie, żeby klub, który ma taki piękny stadion, klub tak mocno dotowany, tak intelektualnie się pogrążał, nie mogąc zorganizować meczu i przyjąć dwa tysiące kibiców Wisły Kraków. To jest po prostu porażka. Porażka całego miasta Wrocławia, porażka służb mundurowych, żeby nie potrafić zabezpieczyć takiego spotkania - przy czym, jak pewnie wiecie, zawsze jest rozważane to czy nasi kibice, tak czy siak, przyjadą pod stadion. Pewnie im się teraz nie będzie chciało, ale generalnie rzecz ujmując to, o jakim my teraz bezpieczeństwie mówimy, to jest po prostu żenujące, smutne, słabe i naprawdę wydaje mi się w dzisiejszych czasach nieakceptowalne. Wymagam trochę więcej od władz Śląska Wrocław - dodał Królewski.
Wokół Wisły i Śląska od kilku dni jest gorąco. Wszystko zaczęło się od oświadczenia Śląska, który poinformował, że kibice Wisły nie pojawią się na meczu 7 marca 2026 roku we Wrocławiu. W odwecie Wisła zapowiedziała, że złoży skargę do Komisji Europejskiej i prokuratury.
Spotkanie Śląska z Wisłą zaplanowano na 7 marca na 17:30. Oba zespoły walczą o awans do Ekstraklasy. Wisła prowadzi w tabeli, a Śląsk jest na szóstym miejscu.