Wisła Kraków jest na bardzo dobrej drodze, by bez konieczności brania udziału w barażach awansować do ekstraklasy. Ma aż 12 punktów przewagi nad drugą drużyną. Ciasno, a co z tym związane, bardzo ciekawie jest za plecami małopolskiej ekipy. Między wiceliderem, a 11. zespołem przed 21. kolejką I ligi było ledwie pięć "oczek" różnicy.
W piątek 13 lutego rozegrano dwa mecze. Pierwszy z nich nie miał większego znaczenia dla losów awansu do ekstraklasy. Miał za to dla utrzymania. Walczyły dwie drużyny ze strefy spadkowej - Górnik Łęczna jedynie zremisował 1:1 ze Stalą Mielec. Za to w drugim spotkaniu zmierzyły się Pogoń Siedlce i Ruch Chorzów. Szczególnie dla drugiego zespołu mecz był ważny, bo był blisko miejsca premiowanego barażami.
Faworytem był Ruch, a więc goście. I faktycznie, w pierwszej połowie wykazywali większą inicjatywę. Dłużej posiadali piłkę, rozgrywali ją mądrze i spokojnie. To też owocowało większą liczbą groźnych sytuacji. Już w 27. minucie jedna z nich przełożyła się na gola. Strzelił go Marko Kolar, a asystował Jakub Jendryka. Gospodarze nie byli jednak bez szans. Zbliżali się pod pole karne Ruchu, ale brakowało zdecydowania i precyzji.
Ta pojawiła się już na początku drugiej połowy. Ekipa z Siedlec błyskawicznie wyrównała. A to za sprawą pięknego strzału Damiana Jakubika. Posłał niespodziewaną bombę na bramkę Ruchu z 25 metrów. Golkiper był bez szans. Tym trafieniem piłkarz przełamał impas drużyny. Był to bowiem pierwszy gol dla Pogoni od... 2 listopada 2025 roku i meczu ze Stalą Rzeszów (1:1).
Zobacz też: Miliarder rozpętał burzę na cały kraj. "Skrajnie prawicowa narracja".
Już chwilę później doszło do kilku zwrotów. Najpierw znów chorzowski zespół mógł wyjść na prowadzenie. Doszło do faulu w polu karnym, ale ostatecznie rzutu karnego nie było. Na wcześniejszym etapie akcji był bowiem spalony. A już w 56. minucie Pogoń wyszła na prowadzenie. Tym razem piłkę w siatce umieścił Maciej Rosołek, wykorzystując błąd defensywy Ruchu, a szczególnie bramkarza. Finalnie więcej goli w tym meczu nie padło i to Pogoń wygrała 2:1. Chorzowski zespół mógł awansować do strefy barażowej, a zamiast tego pozostał na 9. miejscu. Do 6. traci jeden punkt. A co z Pogonią? Znajduje się na 13. lokacie.