A mieli walczyć o awans do Ekstraklasy. Tak wygląda tabela I ligi po piątku

Ruch Chorzów zaczął rundę wiosenną od remisu i liczył, że w następnej kolejce uda się wygrać. Początek wyjazdowego meczu z Pogonią Siedlce był obiecujący, bo goście szybko wyszli na prowadzenie. Jednak druga połowa była katastrofalna w ich wykonaniu. Ostatecznie musieli pożegnać się z trzema punktami. Ba, musieli pożegnać się nawet z jednym. Tak wygląda tabela I ligi po piątkowych spotkaniach.
I liga
Screen z TVP Sport

Wisła Kraków jest na bardzo dobrej drodze, by bez konieczności brania udziału w barażach awansować do ekstraklasy. Ma aż 12 punktów przewagi nad drugą drużyną. Ciasno, a co z tym związane, bardzo ciekawie jest za plecami małopolskiej ekipy. Między wiceliderem, a 11. zespołem przed 21. kolejką I ligi było ledwie pięć "oczek" różnicy. 

Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, że jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii

Chcą walczyć o awans do ekstraklasy, a tu taki wynik. Pierwsza porażka Ruchu w rundzie wiosennej

W piątek 13 lutego rozegrano dwa mecze. Pierwszy z nich nie miał większego znaczenia dla losów awansu do ekstraklasy. Miał za to dla utrzymania. Walczyły dwie drużyny ze strefy spadkowej - Górnik Łęczna jedynie zremisował 1:1 ze Stalą Mielec. Za to w drugim spotkaniu zmierzyły się Pogoń Siedlce i Ruch Chorzów. Szczególnie dla drugiego zespołu mecz był ważny, bo był blisko miejsca premiowanego barażami.

Faworytem był Ruch, a więc goście. I faktycznie, w pierwszej połowie wykazywali większą inicjatywę. Dłużej posiadali piłkę, rozgrywali ją mądrze i spokojnie. To też owocowało większą liczbą groźnych sytuacji. Już w 27. minucie jedna z nich przełożyła się na gola. Strzelił go Marko Kolar, a asystował Jakub Jendryka. Gospodarze nie byli jednak bez szans. Zbliżali się pod pole karne Ruchu, ale brakowało zdecydowania i precyzji.

Ta pojawiła się już na początku drugiej połowy. Ekipa z Siedlec błyskawicznie wyrównała. A to za sprawą pięknego strzału Damiana Jakubika. Posłał niespodziewaną bombę na bramkę Ruchu z 25 metrów. Golkiper był bez szans. Tym trafieniem piłkarz przełamał impas drużyny. Był to bowiem pierwszy gol dla Pogoni od... 2 listopada 2025 roku i meczu ze Stalą Rzeszów (1:1).

Zobacz też: Miliarder rozpętał burzę na cały kraj. "Skrajnie prawicowa narracja". 

Już chwilę później doszło do kilku zwrotów. Najpierw znów chorzowski zespół mógł wyjść na prowadzenie. Doszło do faulu w polu karnym, ale ostatecznie rzutu karnego nie było. Na wcześniejszym etapie akcji był bowiem spalony. A już w 56. minucie Pogoń wyszła na prowadzenie. Tym razem piłkę w siatce umieścił Maciej Rosołek, wykorzystując błąd defensywy Ruchu, a szczególnie bramkarza. Finalnie więcej goli w tym meczu nie padło i to Pogoń wygrała 2:1. Chorzowski zespół mógł awansować do strefy barażowej, a zamiast tego pozostał na 9. miejscu. Do 6. traci jeden punkt. A co z Pogonią? Znajduje się na 13. lokacie.

Tabela I ligi (stan na 13 lutego):

  1. Wisła Kraków - 20 meczów, 46 punktów, bilans bramek 51:16
  2. Polonia Bytom - 20, 34 pkt, 35:24
  3. Pogoń Grodzisk Mazowiecki - 20, 34 pkt, 38:28
  4. Wieczysta Kraków - 20, 33 pkt, 43:31
  5. Polonia Warszawa - 20, 33 pkt, 34:29
  6. Chrobry Głogów - 20, 32 pkt, 27:19
  7. Stal Rzeszów - 20, 32 pkt, 31:30
  8. Śląsk Wrocław - 20, 31 pkt, 36:33
  9. Ruch Chorzów - 21, 31 pkt, 32:30
  10. Miedź Legnica - 20, 31 pkt, 36:37
  11. ŁKS Łodź - 20, 29 pkt, 31:31
  12. Odra Opole - 20, 25 pkt, 20:23
  13. Pogoń Siedlce - 21, 25 pkt, 23:23
  14. Puszcza Niepołomice - 20, 22 pkt, 22:25
  15. Znicz Pruszków - 20, 17 pkt, 23:44
  16. Stal Mielec - 21, 14 pkt, 24:46
  17. GKS Tychy - 20, 13 pkt, 26:46
  18. Górnik Łęczna - 21, 12 pkt, 24:41.
Więcej o: