Tydzień po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy do rywalizacji wróciła I liga. W piątek Odra Opole pokonała Pogoń Siedlce (1:0), zaś Wisła Kraków okazała się lepsza od GKS Tychy (3:1). Tradycyjnie w sobotę trzy spotkanie rozegrano o tej samej porze. O 19:30 wybrzmiał pierwszy gwizdek w Legnicy, Bytomiu i Pruszkowie.
Wieczysta Kraków zimą sprowadziła do siebie Mikkela Maigaarda z Cracovii, Paulinho z Otelulu Galati, a także dwóch piłkarzy OFK Belgrad: Aleksandara Djermanovicia i Nikolę Knezevicia. Krakowianie do tego wypożyczyli z Ekstraklasy Eliasa Olssona (Lechia Gdańsk) i Natana Dzięgielewskiego (Górnik Zabrze).
Czytaj też: Właściciel Wisły atakuje rywali. "Patologia"
Wielu ekspertów wymienia zespół ze stolicy Małopolski jako faworyta do zajęcia drugiego miejsca, tuż za plecami mknącej do Ekstraklasy Wisły Kraków. W sobotni wieczór Wieczysta udała się na wyjazdowe spotkanie do Pruszkowa. Jesienią uporała się ze Zniczem, wygrywając 4:0. Tym razem także była faworytem.
Jakie więc musiało być zdziwienie wszystkich, gdy w 19. minucie Michał Pawlik strzałem głową wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Cztery minuty później fenomenalnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Kamil Dankowski.
Goście już 10 minut później mogli pójść za ciosem, ale rzutu karnego nie wykorzystał debiutujący w lidze Paulinho. Napastników - w 37. minucie - znów wyręczył jednak obrońca. Tym razem nie był to Dankowski, a Dawid Szymonowicz, którego gol wyprowadził gości na prowadzenie. Chwilę później było już 3:1, a do siatki trafił Natan Dzięgielewski.
W drugiej połowie na gola trzeba było czekać do 78. minuty. Wówczas do siatki trafił doświadczony Radosław Majewski i zmniejszył stratę Znicza do zaledwie jednego gola. To było jednak wszystko, na co stać było zespół gospodarzy. Wieczysta wygrała 3:2, choć nie było to dla niej łatwe spotkanie.
W meczu, który można było określić mianem hitu 20. kolejki I ligi, doszło do starcia Miedzi Legnica z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. Legniczanie w sierpniu przegrali na wyjeździe z tym rywalem aż 0:4, a pracę po tym meczu stracił trener Wojciech Łobodziński.
Sobotnie spotkanie - rozgrywane przy mglistej pogodzie - lepiej rozpoczęli Legniczanie. W 24. minucie fatalny błąd Pawła Kieszka wykorzystał Patryk Stępiński.
Były obrońca Widzewa w podbramkowym zamieszaniu odnalazł się najlepiej i wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Do wyrównania jeszcze przed przerwą mocnym strzałem doprowadził Mateusz Szczepaniak.
Po zmianie stron wiele działo się przy ławkach. Trener Janusz Niedźwiedź miał zastrzeżenia do pracy sędziego. W końcu arbiter odesłał szkoleniowca Miedzi na trybuny. Ani on, ani kibice zgromadzeni na Stadionie im. Orła Białego więcej goli nie zobaczyli. Mecz skończył się podziałem punktów.
Emocji nie brakowało także w meczu Polonii Bytom z ŁKS Łódź. Dla trenera Patryka Czubaka był to debiut w roli pierwszego szkoleniowca. Choć za faworyta można było uznać gospodarzy, to lepsze wspomnienia z meczu w rundzie jesiennej mieli Łodzianie. Dublet Fabiana Piaseckiego, a także trafienia Serhija Krykuna, Kokiego Hinokio i Huseina Balicia zapewniły efektowną wygraną 5:0.
W sobotę strzelanie rozpoczęli gospodarze, których po upływie kwadransa na prowadzenie wyprowadził Grzegorz Szymusik. Stoper wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego i celną główką pokonał Bobka.
Po zmianie stron Polonia podwyższyła prowadzenie na 2:0. Tym razem do siatki trafił Oliwier Kwiatkowski.
Dwubramkową przewagą Bytomianie nie nacieszyli się jednak długo. Goście w 120 sekund odmienili losy meczu - najpierw trafił Artur Craciun, a następnie Koki Hinokio. Co więcej - Łodzianie poszli za ciosem i na niespełna kwadrans przed końcem meczu wyszli na prowadzenie. Uradowany był Serhij Krykun, który po raz kolejny w tym sezonie pokonał bramkarza Polonii. Przy rzęsiście padającym deszczu ostatecznie triumfowali goście, którzy dowieźli wynik 3:2 do końca meczu.
To nie koniec emocji 20. kolejki I ligi. W niedzielę zaplanowano trzy mecze. O 12:00 Polonia Warszawa zagra ze Stalą Mielec, a 14:30 Ruch Chorzów zmierzy się ze Śląskiem Wrocław, a o 17:30 Puszcza Niepołomice podejmie Górnika Łęczna. Dokończenie kolejki w poniedziałek o 19:30. Tego dnia Chrobry Głogów zagra ze Stalą Rzeszów.
A jakie plany mają zespoły, które wybiegły na boisko w sobotę o 19:30? W sobotę 14 lutego o 19:30 dojdzie do starcia Miedzi Legnica ze Śląskiem Wrocław. O tej samej porze Polonia Warszawa zagra ze Zniczem Pruszków. W niedzielę 15 lutego o 12:00 Polonia Bytom zmierzy się na wyjeździe ze Stalą Rzeszów. Tego samego dnia o 14:30 dojdzie do meczu Pogoni Grodzisk Mazowiecki z Wisłą Kraków. Po tym spotkaniu (o 17:30) Wieczysta Kraków w roli gospodarza zmierzy się z Puszczą Niepołomice.