Oto metody Łukasza Piszczka. Tak trenuje legenda reprezentacji

Czy Łukasz Piszczek utrzyma GKS Tychy w I lidze? Odpowiedzi na to pytanie jeszcze nie znamy. Wiemy za to jakie metody treningowe oferuje były reprezentant Polski. Głos w sprawie warsztatu Piszczka zabrał jego były podopieczny - Piotr Ćwielong.
Łukasz Piszczek
fot. Filip Macuda/Sport.pl

Łukasz Piszczek to jedno z najgorętszych nazwisk na giełdzie polskich trenerów. Jeszcze wiosną łączył obowiązki piłkarza i trenera w LKS Goczałkowice-Zdrój. Teraz pracuje w I lidze, prowadząc GKS Tychy. O jego metodach treningowych opowiedział były podopieczny Piszczka z Goczałkowic - Piotr Ćwielong.

Zobacz wideo Czy trener Widzewa poukłada drużynę? Kałucki: Nie widzę tego, nie wiem co on wykombinuje

Oto metody Piszczka. Ćwielong wyjaśnił wszystko

Wypowiedzi Ćwielonga z wywiadu przeprowadzonego na kanale Tomasza Ćwiąkały na YouTube przytoczył "Przegląd Sportowy" Onet.

- Zawodnicy z Goczałkowic się dopasowywali tak, że jako zespół to wyglądało bardzo dobrze. [...] Jak on nas poukładał to nawet gorszy zawodnik i tak funkcjonował w tym zespole i to było ciekawe. Jak ty [Piszczek] jeździsz na każdą drużynę w trzeciej lidze, gdzie my jesteśmy beniaminkiem i my prowadziliśmy cały czas grę, to świadczy o tym, że ty masz pomysł na to. To widać - powiedział w rozmowie 

- Jeśli chodzi o treningi, to słyszę od zawodników, którzy są w Tychach, że tak ciężko nie trenowali, przez pierwszy okres jak Piszczu przyszedł, a my tak trenowaliśmy w Goczałkowicach. Potem przyjeżdżaliśmy na obojętnie jaką drużynę i mieliśmy 85 proc. posiadania piłki. [...] Nie biegasz głupio, nie musisz robić pressingu jakiegoś "na wariata". Wiedzieliśmy, kiedy dokładnie mamy pressować, kto i gdzie ma iść. Byliśmy przygotowani pod każdy mecz i pod każde rozegranie zespołu z przeciwnej drużyny - dodał.

Łukasz Piszczek od 12 listopada jest trenerem GKS Tychy. W trzech dotychczasowych meczach jego zespół zdobył jeden punkt, strzelił trzy gole i stracił aż dziewięć. Były reprezentant Polski podjął się misji utrzymania Tyszan na zapleczu elity, ale to nie będzie takie łatwe.

Czytaj też: Dariusz Mioduski przekracza granice żenady. To jest kompromitacja

U progu rozpoczęcia rywalizacji w 2026 roku - w najbliższy weekend startuje pierwsza w tym roku kolejka ligowa - GKS zajmuje 16. miejsce w tabeli. Zgromadził 13 punktów i do bezpiecznego Znicza Pruszków traci cztery oczka. 

Pierwsze spotkanie Tyszanie rozegrają w piątek 6 lutego. O 20:30 zagrają w Krakowie z Wisłą, która wiosną będzie chciała utrzymać kurs na Ekstraklasę.

Więcej o: