Dostali 30 mln zł od miasta. Nagle takie wieści

Już 8 lutego Śląsk Wrocław zainauguruje rundę wiosenną. Nie wiadomo jednak, czy w tym meczu drużynę poprowadzi Ante Simundza. Słoweńskie media donoszą bowiem, że trener znalazł się na radarze dwukrotnego mistrza kraju. Rzekomo istnieje szansa, że obejmie go niemal natychmiastowo.
?Konferencja prasowa WKS Slask Wroclaw przed meczem z Odra Opole
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl

Śląsk Wrocław liczy na szybki powrót do ekstraklasy. Ostatnio głośno było o przyznaniu przez miasto klubowi aż 30 milionów złotych. Ten błyskawicznie ruszył na zakupy i walczy o wzmocnienia. Mimo wszystko o błyskawiczny awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce może być trudno. Drużyna z Dolnego Śląska zajmuje 7. lokatę w tabeli I ligi, choć ma tyle samo punktów, co 6. Wieczysta Kraków, która na ten moment ma zagwarantowane miejsce w barażach. Dodatkowo wkrótce wrocławianie mogą zostać bez trenera.

Zobacz wideo Legia straciła swoją markę? Kosecki: W tej chwili jest rozpoznawalna tylko dzięki nim!

Ante Simundza na radarze NK Celje. Media: Może odejść

Tak sensacyjne informacje przekazał portal delo.si. Rzekomo Ante Simundza jest przymierzany do objęcia NK Celje, dwukrotnego mistrza Słowenii, i to niemal natychmiastowo. Z drużyny najpewniej odejdzie obecny szkoleniowiec, Albert Riera, który dostał ofertę z Eintrachtu Frankfurt. Słoweniec ma zająć jego miejsce.

"Szok w Celje, Albert Riera się pożegnał. (...) Odpowiedź słoweńskiego klubu jest jasna: poszukuje odpowiedniego następcy, a tym jest Ante Simundza, obecny trener Śląska Wrocław. To popularny i utytułowany szkoleniowiec, który odmienił słoweńską piłkę nożną, gdy tchnął w nią więcej nowoczesnego i wiodącego europejskiego, hiszpańskiego akcentu" - czytamy. Oczywiście są to nieoficjalne informacje, podobnie jak i odejście Riery. 

Zobacz też: Manchester City płacił za niego 45 mln euro. Wylądował na peryferiach futbolu. 

Trener Śląska głównym kandydatem do objęcia słoweńskiego klubu

Simundza nie miał jeszcze okazji prowadzić NK Celje, ale doskonale zna realia słoweńskiej ligi. Pracował w NS Mura, NK Aluminij czy NK Maribor. Właśnie w tej ostatniej drużynie pracował przed przyjściem do Śląska. Pojawił się w polskim klubie w grudniu 2024 roku i w pierwszym sezonie odniósł spory sukces, bo zakończył kampanię na drugim miejscu w ekstraklasie. W kolejnym roku tak dobrze nie było. Co więcej, spadł z ligi. 

Czy pomoże wyprowadzić Śląsk z kryzysu i awansuje z nim z powrotem do ekstraklasy, czy jednak odejdzie do Celje, które jest głównym kandydatem do mistrzostwa Słowenii? W ostatnim czasie nazwisko Simundzy łączono również z Legią Warszawa. Ostatecznie posadę tam otrzymał Marek Papszun.

Więcej o: