Tak wygląda sytuacja finansowa Wisły. Królewski wszystko wyśpiewał

Wisła Kraków w ogólnopolskim zestawieniu klubów piłkarskich z najwyższymi przychodami za 2025 roku zajęłąby 7. miejsce, a w Betclic 1. Lidze nie ma sobie równych w tym zakresie. O finansach "Białej Gwiazdy" w TVP Sport opowiadał prezes Jarosław Królewski. - To nasz ogromny sukces - mówił.
Jarosław Królewski
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl

Jarosław Królewski po wypiciu drinka w Davos i kłótni na portalu X z Piotrem Obidzińskim oraz z przewodniczącym klubu radnych PiS z Wrocławia, Łukaszem Kasztelowiczem ochłonął i stawił się w studiu TVP Sport, by świętować spory sukces Wisły Kraków. Jeszcze nie awans do Ekstraklasy, choć i ten jest na wyciągnięcie ręki, lecz finansowy. "Biała Gwiazda" w sprawozdaniu finansowym za 2025 rok poinformowała o wygenerowaniu 51,75 mln zł przychodu, co jest zdecydowanie najlepszym wynikiem w Betclic 1. Lidze. W Polsce lepszym osiągnięciem może się pochwalić tylko sześć zespołów.

Zobacz wideo Młodzi piłkarze zdobywają Wisłę. "Nie dzieje się to bez przyczyny"

Królewski zadowolony z sytuacji finansowej Wisły Kraków

- Naszym ogromnym sukcesem jest to, że trzeci sezon z rzędu pokazujemy wyższe przychody, absolutnie dużo szybciej rosnące niż rosną koszty. I to jest dla nas najważniejsza rzecz, bo to pokazuje, że Wisła ma zdolności generowania więcej wszystkiego - mówił prezes Wisły w TVP Sport. Dodał, że mniejszy przychód ma m.in. Cracovia. - Wszyscy mogą ocenić nasz potencjał bycia klubem przyszłości - podkreślił.

Królewski zapewnił, że sytuacja finansowa klubu jest stabilna i nie ma powodów do niepokoju. - Mamy pełną kontrolę. Wiśle nic nie grozi z perspektywy ani 6 miesięcy, ani roku. [...] Gdyby mi pani powiedziała trzy lata temu, [...] że będziemy w takim stanie, w jakim jesteśmy, mimo braku awansu do Ekstraklasy przez trzy lata, to byłbym bardzo zadowolony, wręcz bym nie uwierzył - zakończył.

Wisła Kraków spadła z Ekstraklasy w sezonie 2021/2022, zajmując przedostatnie miejsce. W 2023 i 2025 roku grała w play-offach o powrót na najwyższy szczebel rozgrywkowy, ale przegrała barażowy półfinał odpowiednio z Puszczą Niepołomice i Miedzią Legnica. Teraz tylko kataklizm może jej odebrać bezpośredni awans. Przed startem rundy wiosennej ma dziewięć punktów przewagi nad Polonią Bytom. Najbliższy mecz ligowy podopieczni Mariusza Jopa rozegrają 6 lutego z GKS-em Tychy.

Więcej o: