Śląsk dostał pieniądze od miasta i szaleje! Ruszyli po napastnika z Ekstraklasy

O Śląsku Wrocław było ostatnio głośno w kontekście 30 milionów złotych, które klubowi przyznało miasto. Wywołało to oburzenie wielu działaczy oraz ekspertów, zarówno w stolicy Dolnego Śląska, jak i poza nią. Fakt jest jednak faktem, a klub może w końcu ruszyć na zakupy w zimowym okienku transferowym. Jak donosi Piotr Koźmiński, wrocławianie zainteresowali się doświadczonym w Ekstraklasie napastnikiem, który musi zmienić klub, jeśli chce grać regularnie.
Luka Zahović
fot. Screen: https://www.youtube.com/watch?v=lb2OfhhlcCg

Działania wrocławskiego ratusza względem Śląska Wrocław rozpaliły ostatnio na nowo dyskusję o tym, jak dużą skazą w polskiej piłce są kluby w miejskich rękach. W stolicy Dolnego Śląska ponownie nie udało się sprywatyzować klubu (po miesiącach negocjacji uznano, że biznesmen Mariusz Iwański nie jest godny zaufania), a teraz radni przegłosowali 30 milionów z miejskiej kasy dla WKS-u, by ten mógł po pierwsze przetrwać, zaś po drugie uaktywnić się na rynku transferowym. Wszak wcześniej z uwagi na proces prywatyzacji klub był finansowo zamrożony. Nie było nawet funduszy na obóz zagraniczny i drużyna musi przygotowywać się do rundy wiosennej w Polsce. 

Zobacz wideo Koncert Świątek, ale nagle stanęła! Zaskakująca rywalka Igi

Śląsk dostał pieniądze i ruszył po wzmocnienia. Najpierw ligowy rywal, teraz Ekstraklasa?

Wrocławianie przeprowadzili już swój pierwszy transfer. Pozyskali z ŁKS-u Łódź środkowego pomocnika Michała Mokrzyckiego. Jednak na tym ich plany się nie kończą. Nadal potrzebują stopera, jako że Serafin Szota odszedł do Arki Gdynia, a na ich liście mają być także ofensywny pomocnik oraz napastnik. Co prawda ta ostatnia pozycja była jesienią bardzo dobrze obsadzona, duet Przemysław Banaszak - Damian Warchoł dał łącznie aż 15 goli. Przy czym Ante Simundza niechętnie widzi ich razem na boisku, a temu drugiemu rola zmiennika się nie podoba. Wygląda na to, że Śląsk zaczyna działać w tej sprawie. 

Prawie 150 meczów w Ekstraklasie. Napastnik pomoże Śląskowi wrócić? 

Piotr Koźmiński z portalu goal.pl wrocławianie zainteresowali się Luką Zahoviciem z Górnika Zabrze. To napastnik bardzo doświadczony w Ekstraklasie. Rozegrał w niej aż 144 spotkania dla zabrzan oraz wcześniej Pogoni Szczecin (29 goli i 19 asyst). Jesienią 30-latek nie należał go ulubieńców trenera Michala Gasparika. Uzbierał jedynie 202 minuty w lidze i raz trafił do siatki. Zimą dano mu do zrozumienia, że musi odejść, by grać regularnie. Po Słoweńca miał zgłosić się Maribor, z którego w 2020 roku trafił do Polski. Nic z tego jednak nie wyszło.

Według Koźmińskiego piłkarz woli na razie zostać w Polsce i to chce wykorzystać Śląsk. Sprawa nie jest jeszcze zbytnio zaawansowana, ale temat istnieje. Na razie trzeba poczekać na rozwój sytuacji (lub jego brak). Śląsk po rundzie jesiennej zajmuje 7. miejsce w tabeli I ligi, ale traci tylko 4 punkty do drugiej Polonii Bytom. 

Więcej o: