Łukasz Piszczek w listopadzie został trenerem GKS-u Tychy. Wtedy też w klubie rozpoczęła się prawdziwa rewolucja. Zimą dołączyło do niego dziewięciu nowych graczy. Za to od lipca występuje w nim sześciokrotny reprezentant Polski Damian Kądzior, który z Piszczkiem miał okazję spotykać się na zgrupowaniach kadry jako piłkarz. Teraz współpracuje z nim w zupełnie innej roli, o czym opowiedział w wywiadzie dla TVP Sport.
Mimo że ze swoim obecnym szkoleniowcem poznał się wcześniej, przyznał, że nie mówi do niego na "ty". - Ja do każdego trenera, z którym pracuję, podchodzę z szacunkiem. To, że gdzieś tam dwa razy minęliśmy się na zgrupowaniach... To było bardzo dawno temu. Ale naprawdę jestem bardzo zadowolony, z tego, jak to teraz wygląda, jak pracujemy i mam nadzieję, że na wiosnę GKS będzie najlepszą wersją, na jaką go stać - mówił.
W trakcie wywiadu nie mogło zabraknąć pytania, jaką osobą jest Łukasz Piszczek. - Na pewno to ogromna postać, jeśli chodzi o polską piłkę. Obok Kuby Błaszczykowskiego, Roberta [Lewandowskiego - red.] na pewno jedna z większych. Pamiętam po sobie, że jak dowiedzieliśmy się, że przyjdzie do nas trener Piszczek, to byliśmy bardzo szczęśliwi. Wiemy, jakie on miał doświadczenia jako piłkarz, z jakimi trenerami pracował i to w dużej mierze pomoże nam jako zespołowi - tłumaczył.
Kądzior pytany był również, czy w trakcie treningów nowy szkoleniowiec potrafi skracać dystans z zawodnikami i czasem zażartować. - Oczywiście, że tak. Wiadomo, że trener jest z nami krótko, ale teraz na obozie więcej czasu spędzamy razem. Na razie wszyscy są do tego pozytywnie nastawieni - stwierdził.
Na koniec rozmowy Kądzior odpowiedział na kilka krótkich pytań. Jednym z nich, było: "Najmocniejsza cecha trenera Łukasza Piszczka?". - Charyzma - odpowiedział jednym słowem.