GKS Tychy ma za sobą katastrofalną rundę jesienną. Tyszanie ostatni raz wygrali w lidze na wyjeździe z Puszczą Niepołomice 2:1. Spotkanie odbyło się 21 sierpnia ubiegłego roku. To sprawiło, że zespół znajduje się na 16. miejscu w tabeli z czterema punktami straty do będącego poza strefą spadkową Znicza Pruszków. Fani zespołu liczą, że gra ich ulubieńców odmieni się pod rządami trenera Łukasza Piszczka.
O potencjale trenerskim Łukasza Piszczka mówiono jeszcze w czasach kiedy był czynnym piłkarzem. Przed sezonem 2024/25 Polak został asystentem Nuriego Sahina w Borussi Dortmund. Szkoleniowa przygoda byłych kolegów z boiska zakończyła się jednak katastrofą. Sahin i Piszczek zostali zwolnieni jeszcze w styczniu 2025 roku. Teraz wybitny reprezentant Polski będzie mógł zmierzyć się z pracą pierwszego trenera na dużo niższym ale i tak wymagającym szczeblu.
Łukasz Piszczek został ogłoszony nowym trenerem GKS-u Tychy 12 listopada. Dotychczas prowadził zespół w trzech ligowych spotkaniach. Żadnego jeszcze nie wygrał. Dwa przegrał, jeden mecz zremisował. Wszyscy liczą, że prawdziwą twarz GKS-u trenera Piszczka zobaczymy jednak wiosną. Klub wzmocnili m.in. Igor Łasicki i Paweł Łysiak. Niezłym prognostykiem jest drugi zimowy sparing.
Zobacz też: Media: To będzie kolejny transfer Wieczystej. Prosto z Ekstraklasy
Podopieczni Łukasza Piszczka zmierzyli się w nim z z węgierskim Kecskemeti TE. To trzeci zespół w tabeli na zapleczu tamtejszej ekstraklasy. Polski zespół cechowała gra w wysokim pressingu, na dużej intensywności. Zespoły zmierzyły się w formule cztery razy trzydzieści minut. GKS Tychy wygrał to spotkanie 4:3, po bramkach Bartosza Jankowskiego, Kacpra Wełniaka i dwóch trafieniach Damiana Kądziora.
Wcześniej GKS Tychy wygrał z rodzinnym klubem Łukasza Piszczka KS Goczałkowice-Zdrój. Do ligowego grania Tyszanie powrócą 6 lutego. Od razu czeka ich trudne zadanie, czyli wyjazdowy mecz z pewnie zmierzającą do Ekstraklasy Wisłą Kraków.