Ma ponad 100 spotkań w Ekstraklasie. Właśnie trafił pod skrzydła Łukasza Piszczka

Przed GKS-em Tychy wymagające zadanie pozbierania się po bardzo słabej rundzie jesiennej. Trzeba jednak przyznać, że na rynku transferowym robią wiele, by zmniejszyć skalę trudności. Do zespołu Łukasza Piszczka dołączył właśnie już dziewiąty zawodnik zakontraktowany zimą! To pomocnik, który rozegrał ponad 100 spotkań w Ekstraklasie i spędził też kilka lat we Włoszech.
Łukasz Piszczek w 2018 roku
Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

GKS Tychy był jednym z największych rozczarowań rundy jesiennej w I lidze. Zaczęli nawet nieźle, bo po sześciu kolejkach mieli 11 punktów. Jednak potem rozpoczął się wielki marazm. Do końca roku zdobyli tylko dwa oczka. W międzyczasie pracę stracił trener Artur Skowronek, a zatrudniony w jego miejsce Łukasz Piszczek zdążył na razie poprowadzić zespół w trzech meczach. Czasu wiele nie miał i wiele też nie zdziałał (1 punkt). Przed nim teraz duże wyzwanie przygotowania GKS-u do walki o utrzymanie na wiosnę. 

Zobacz wideo Bogdanka LUK Lublin z pucharem Polski. Kewin Sasak został MVP turnieju

GKS Tychy szaleje na rynku transferowym. To już dziewiąty nabytek!

Tyszanie nie próżnują na rynku transferowym i robią wszystko, by wzmocnić zespół. Zakontraktowali już m.in. stopera Igora Łasickiego (z Wisły Kraków), bramkarza Jakuba Mądrzyka (Raków Częstochowa), ofensywnego pomocnika Pawła Łysiaka (Wieczysta Kraków) czy napastnika Piotra Krawczyka (Wisła Płock). Z kolei we wtorkowy poranek 13 stycznia GKS obwieścił swoim kibicom przyjście kolejnego zawodnika, już dziewiątego tej zimy.  

Ponad 100 meczów w Ekstraklasie i 70 we Włoszech. Teraz potrzebuje odbudowy

Jest nim Marcin Listkowski. To 27-letni środkowy pomocnik, który w swojej karierze grywał także na skrzydle. Zdecydowaną większość ze swoich 116 meczów w Ekstraklasie rozegrał dla Pogoni Szczecin, z której to zresztą w 20220 roku ruszył w świat do włoskiego Lecce. Przez cztery lata na Półwyspie Apenińskim dla Lecce, Lecco oraz Brescii uzbierał 73 występy, z czego zdecydowaną większość na poziomie Serie B (61 spotkań, 3 gole, 3 asysty).

Ostatnie 1,5 roku Listkowski spędził w Jagiellonii Białystok, ale ten okres to porażka. Na koncie ma tylko 18 spotkań i to w większości w małym wymiarze czasowym (łącznie 504 minuty), bez goli oraz asyst. Wypożyczenie do Zagłębia Lubin wiosną zeszłego roku też nie wypaliło (128 minut). Zaś w tym sezonie grał jedynie w rezerwach Białostoczan. Polak rozwiązał niedawno kontrakt z Jagiellonią, dzięki czemu można go było sprowadzić za darmo. GKS się skusił i dał mu szansę odbudowy formy. Tyszanie rozpoczną zmagania w nowej rundzie od arcytrudnego zadania. W piątek 6 lutego o 20:30 zagrają na wyjeździe z liderem I ligi, czyli Wisłą Kraków. 

Więcej o: