"Michał Koj, Chuma, Jacek Góralski oraz Jakub Pešek otrzymali wolną rękę w poszukiwaniu nowych klubów" - ogłosiła w piątek Wieczysta Kraków.
Najmniejszy staż w Wieczystej miał Michał Koj, który gra w krakowskim klubie od sezonu 2024/25. Dla żółto-czarnych rozegrał 20 spotkań. Wcześniej występował w Pogoni, Ruchu Chorzów, Górniku Zabrze, Koronie Kielce i Puszczy Niepołomice. 32-letni obrońca rozegrał w ekstraklasie 135 spotkań.
Z kolei Hiszpan Chuma trafił do krakowskiego klubu w tym samym okresie co Koj, ale był częściej wystawiany - w 37 meczach zdobył 8 bramek.
Wcześniej hiszpański pomocnik grał wyłącznie w swojej ojczyźnie - zaczął od drużyn juniorskich Sevilli, potem grał m.in. w Cordobie, drugiej drużynie Levante, Xerez, San Roque, Murcii i Meridzie.
Najdłużej w Wieczystej zagrzał Jacek Góralski, który trafił tu w sierpniu 2023 roku. Były reprezentant Polski grał w krakowskim klubie, gdy ten występował jeszcze w III lidze i zanotował z nim dwa awanse. Łącznie, rozegrał w Wieczystej stosunkowo niewiele, bo 65 spotkań. Zdobył w nich jedną bramkę. Wcześniej Góralski grał w Vfl Bochum, Kajracie Ałmaty, Łudogorcu, Jagiellonii i Wiśle Płock.
Ostatnim z zawodników, który odejdzie z Wieczystej jest Jakub Pesek, który trafił do klubu na początku ubiegłego roku. W Krakowie zagrał 15 meczów. Wcześniej z klubem rozstał się już Michał Feliks, którego kontrakt został rozwiązany.
Przed tym sezonem i w jego trakcie Wieczysta urządziła szeroko zakrojoną wymianę kadr - na stadion przy ul. Chałupnika trafił m.in. Lucas Piazon, Karol Fila, Kamil Pestka, Paulinho, czyli były zawodnik Otelula Galati, Peter Pusic z NK Osijek czy Nikola Knezevic z OFK Belgrad. Do tego krakowski klub wypożyczył z Górnika Zabrze Natana Dzięgielewskiego. Pomimo głośnych nazwisk, które sprowadzono do Krakowa, klub jest obecnie na 6. miejscu w I lidze, a do drugiej w tabeli Polonii traci cztery punkty. Marsz po awans do ekstraklasy nieco zwolnił z powodu chaosu, który wywołało zwolnienie Przemysława Cecherza i zatrudnienie na jego miejsce Gino Letteriego.
Nie przyniosło to żadnej poprawy, przeciwnie - były szkoleniowiec Korony Kielce poprowadził klub w trzech meczach i został po nich zwolniony. Równowagę w klubie ma dać Kazimierz Moskal, który w przeszłości m.in. wprowadził do ekstraklasy ŁKS Łódź.