GKS Tychy jest bardzo aktywny na rynku. Dotychczas potwierdzono już transfery z udziałem Bartłomieja Barańskiego, Pawła Łysiaka, Igora Łasickiego, Daniela Sandovala i Piotra Krawczyka. Teraz do tej listy dołączył Jakub Mądrzyk. Ekipa z Betclic 1. Ligi wzmocniła się już więc sześcioma piłkarzami.
Tyszanie, sprowadzając Mądrzyka, dokonali transferu definitywnego. To zawodnik, który od 7. roku życia, był związany z Rakowem Częstochowa, ale nigdy nie zadebiutował w pierwszej drużynie. Był wypożyczany do Stomilu Olsztyn, Miedzi Legnica oraz Stali Mielec. Nie raz pokazywał się z naprawdę dobrej strony, ale to było za mało, by przebić się do składu Rakowa.
Teraz klub nie robił problemów z transferem. Na pozycji bramkarza jest w Częstochowie duża konkurencja, a Mądrzyk może powalczyć o pierwszy skład w Tychach. 22-latek w piękny sposób pożegnał się ze swoim macierzystym klubem.
- Medaliki, dziękuję Wam za wszystkie lata wsparcia, wiarę i niezapomniane chwile. Dorastałem tutaj jako piłkarz i jako człowiek. Odchodzę do nowego klubu, ale Raków zawsze pozostanie w moim sercu - powiedział zawodnik, cytowany przez oficjalną stronę Rakowa.
Teraz pozostaje czekać, jak Mądrzyk rozwinie swoje umiejętności pod wodzą Łukasza Piszczka. 66-krotny reprezentant Polski został trenerem GKS-u Tychy 12 listopada. Dotychczas poprowadził zespół w trzech spotkaniach - jedno zremisował i dwa przegrał.
Czytaj także: Oficjalnie: Wicelider Ekstraklasy pozyskał reprezentanta Czech!
Już przed przyjściem Piszczka sytuacja GKS-u wyglądała źle. Drużyna jest w potężnym kryzysie i obecnie nie dziwi jej pozycja w strefie spadkowej. Tyszanie zajmują w tabeli Betclic 1. Ligi 16. lokatę z dorobkiem 13 punktów. Na ten moment tracą cztery "oczka" do Znicza Pruszków, który plasuje się na bezpiecznym miejscu.