Szokujący powrót do klubu I ligi! Od ponad ośmiu lat bez pracy

Sensacyjny wybór trenerski w I lidze! Przed Górnikiem Łęczna bardzo trudna runda wiosenna, w której będą walczyć o utrzymanie, startując z ostatniej pozycji w tabeli. Wiemy już, jaki szkoleniowiec podejmie się bardzo trudnego wyzwania. Mowa o kimś, kto doskonale zna klub z Lubelszczyzny, a rok temu otrzymał od niego duże wyróżnienie. Jednak w zawodzie trenera nie pracował od bardzo dawna.
Jurij Szatałow
JAN KOWALSKI

Łęcznianie byli zdecydowanie najgorszą drużyną I ligi w dotychczasowym sezonie. Wygrali tylko jeden z dziewiętnastu meczów, a ich dorobek delikatnie ratuje osiem remisów. Bardzo delikatnie, bo łącznie 11 punktów to i tak ostatnie miejsce w tabeli ze stratą sześciu oczek do bezpiecznej pozycji. Nie pozbierali się po letnich osłabieniach. Klub opuścił m.in. duet napastników Damian Warchoł - Przemysław Banaszak (obaj trafili do Śląska Wrocław), odpowiedzialny za aż 29 z 50-ciu goli, jakie Górnik strzelił w zeszłym sezonie.

Zobacz wideo Niesamowity wyczyn Tomasiaka. Czekaliśmy na to 18 lat

Zasłużony trener wraca do Górnika. Najwyższy poziom trudności

Zatrudnienie przed sezonem trenera Macieja Stolarczyka okazało się gigantyczną porażką (6 pkt w 12 meczach), a 35-letni Dawid Rusek nie poprawił znacząco wyników łęcznian (0,63 pkt na mecz). Stało się więc jasne, że główną misją na zimę będzie znalezienie kogoś, kto pozbiera zespół i będzie w stanie skutecznie walczyć o utrzymanie. Kibice Łęcznian musieli poczekać do 2026 roku, ale 2 stycznia w końcu się doczekali. Jednak wyboru klubu nikt nie mógł się spodziewać.

Do Górnika po ponad dekadzie wróci Jurij Szatałow. To z pochodzenia Rosjanin, który jednak przez całą trenerską (i sporą część piłkarskiej) karierę związany jest z Polską. W Ekstraklasie prowadził Polonię Bytom, Cracovię oraz właśnie Górnika. W tym klubie spędził niespełna trzy lata (2013-2016) i w sezonie 2013/14 wywalczył z nim awans do Ekstraklasy. Łącznie poprowadził klub z Lubelszczyzny w aż 106-ciu spotkaniach. W 2024 roku tamtejsi kibice wybrali go najlepszym trenerem 45-lecia. 

Ponad osiem lat go nie było. Dokona cudu?

Teraz Szatałow wraca, by ratować zespół przed spadkiem do II ligi. Mimo bogatej historii w Górniku, wybór 62-latka teraz to niemały szok. Po odejściu z klubu w 2016 roku prowadził tylko GKS Tychy przez niespełna dwanaście miesięcy, a od 2017 roku nie pracował już jako trener. Teraz podpisał kontrakt do końca czerwca 2027 roku z możliwością przedłużenia. 

Więcej o: