Tak Portugalczyk ocenił życie w Polsce. Niektórym otworzą się oczy

- Kultura jest zupełnie inna niż w Portugalii i na pierwszy rzut oka ludzie mogą wydawać się nieco chłodniejsi - mówił Frederico Duarte w rozmowie z Flashscore. Napastnik Wisły Kraków opowiedział o początkach życia w Polsce, a przede wszystkim w stolicy Małopolski. Ocenił nasz kraj. Wypowiedział się też na temat szans klubu na awans do ekstraklasy.
Kraków (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jakub Ociepa / Agencja Wyborcza.pl

Po raz pierwszy od czterech sezonów Wisła Kraków jest tak blisko awansu do ekstraklasy. Po 19 kolejkach ma 43 punkty na koncie, na co składa się aż 13 zwycięstw, cztery remisy i tyle dwie porażki. Nad drugą Polonią Bytom ma dziewięć "oczek" przewagi. Wydaje się więc, że sukces ma na wyciągnięcie ręki, choć oczywiście musi utrzymać formę w rundzie wiosennej. Obecnie trwa przerwa od gry, a wielu zawodników wyjechało do domów na święta. Na relaks zdecydował się też Frederico Duarte, jeden z filarów Wisły. Znalazł jednak czas, by udzielić obszernego wywiadu dla Flashscoru.

Zobacz wideo Kosecki znalazł winnego swojego wstydliwego wypadku: Coś czuję, że to ty mi te spodenki poluźniłeś

Frederico Duarte zabrał głos nt. mieszkania w Polsce

Pięć goli i cztery asysty - tak wyglądają statystyki Duarte w Wiśle w tym sezonie. Dołączył do niej w lipcu 2024 roku. Jak na początku układała się jego przygoda z Polską? Jak przebiegała adaptacja? - Pierwszy rok, zwłaszcza pierwsze pięć lub sześć miesięcy, było nieco trudniejsze pod względem adaptacji, głównie ze względu na pogodę i ludzi - mówił na wstępie i wyjaśnił, z czego to wynikało. - Przeszedłem z Grecji, która ma zupełnie inny klimat. Mimo to, po tym okresie dobrze się zaadaptowałem i w drugim sezonie wszystko idzie bardzo dobrze. Coraz bardziej podoba mi się ten kraj, a miasto też bardzo mi pasuje - dodawał.

Właśnie, jak mieszka mu się w Krakowie? I w tej sprawie uchylił rąbka tajemnicy. - To było bardzo pozytywne zaskoczenie - ocenił. - Byłem już wcześniej w Polsce, ale wcześniej nie odwiedziłem Krakowa na tyle wcześnie, by naprawdę go poznać. Na co dzień jest to kraj, w którym wszystko działa. Kultura jest zupełnie inna niż w Portugalii i na pierwszy rzut oka ludzie mogą wydawać się nieco chłodniejsi. Jednak z czasem zdajesz sobie sprawę, że to są dobrzy ludzie, po prostu mniej wylewni niż jesteśmy przyzwyczajeni w Portugalii - kontynuował. - To czysty, bezpieczny kraj, w którym czuję się bardzo komfortowo. Szczególnie Kraków jest bardzo przyjemnym miastem do życia - chwalił Duarte.

Zobacz też: Żaden sekret, co Urban myśli o religii. Na święta wyjeżdża z Polski. 

Czy w Wiśle wierzą w awans?

Teraz przed Portugalczykiem czas na odpoczynek. Do gry w lidze Wisła wróci dopiero na początku lutego, a konkretnie 6. Tego dnia zmierzy się u siebie z GKS-em Tychy. Początek o godzinie 20:30. Czy Wiśle uda się utrzymać dobrą formę i awansuje do ekstraklasy? - Wiemy, jaki jest futbol: wszystko może się szybko zmienić, więc nie ma miejsca na relaks. Wciąż jesteśmy w połowie sezonu, ale jasne jest, że widzimy: cel jest bliżej niż kiedykolwiek. Znamy swoje możliwości, będziemy dawać z siebie wszystko i jeśli uda nam się jak najszybciej osiągnąć cel, tym lepiej. Jeśli nie, będziemy walczyć do końca, zawsze skoncentrowani i bez ociągania się - podkreślał Duarte.

Więcej o: