Pod koniec grudnia 2023 roku Wisła Kraków zatrudniła na stanowisku trenera Alberta Rude. Jarosław Królewski wykorzystał do tego narzędzie oparte na sztucznej inteligencji. Pod wodzą tego szkoleniowca Wisła sensacyjnie wygrała Puchar Polski, pokonując w finale na PGE Narodowym Pogoń Szczecin. To otworzyło "Białej Gwieździe" drogę do europejskich pucharów.
Jednocześnie jednak Rude nie wywalczył z klubem awansu do PKO Ekstraklasy, a to było celem głównym. Działacze Wisły dawali do zrozumienia, że chcą z nim przedłużyć współpracę, ale ostatecznie nie zatrzymali Hiszpana.
W rozmowie z Polsatem Sport Królewski wrócił do tego momentu. Wskazał, że żałuje, iż tak potoczyła się historia tego szkoleniowca. Rude odszedł z Wisły, a obecnie prowadzi duński Kolding.
- Jego odejście było moim błędem, myślę, że jednym z większych, jakie popełniłem w Wiśle Kraków. Nie zmienia to faktu, że od Alberta nauczyliśmy się bardzo dużo, jesteśmy w stałym kontakcie. Natomiast Wisła ma dziś swój sztab trenerski, uzupełniony przez byłych trenerów Akademii, naszych ludzi, wychowanych tutaj. Jesteśmy z tego sztabu zadowoleni. I nie planujemy zmian po ewentualnym wejściu do Ekstraklasy, to chyba rzecz naturalna - podkreślił Królewski.
Gdy Rude opuścił "Białą Gwiazdę", to na jego miejsce zatrudniono Kazimierza Moskala. Później w trakcie rundy jesiennej sezonu 2024/25 zmienił go Mariusz Jop. Wiślacy ostatecznie nie uzyskali upragnionego awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej, ale za to w obecnej kampanii są na dobrej drodze, by wykonać cel.
Czytaj także: Świerczewski się nie certolił ws. Legii. O tym będzie głośno
W Betclic 1. Lidze rozegrano już 19 kolejek. Wisła prowadzi w tabeli z dorobkiem 43 punktów. Jej przewaga nad drugą Polonią Bytom wynosi 9 "oczek".