To już drugi kolejny sezon, w którym Ruch Chorzów rywalizuje nie na poziomie Ekstraklasy, a w I lidze. Miniony sezon nie był udany, bo Ruch zakończył rozgrywki na dziesiątym miejscu i nie walczył o awans w barażach. Być może teraz będzie inaczej, bo Ruch zajmuje ósme miejsce z 27 punktami i traci dwa punkty do szóstej Polonii, która "zamyka" strefę barażową. Od 6 sierpnia br. trenerem Ruchu jest Waldemar Fornalik.
Katowicki oddział "Gazety Wyborczej" zwrócił uwagę, jak wiele klubów sportowych jest finansowanych przez miasta. Licząc kluby Ekstraklasy, I i II ligi, to w latach 2022-2024 samorządy wydały na nie około 200 mln złotych. - Prawie każde miasto, które ma drużynę sportową na szczeblu centralnym, w większym lub mniejszym stopniu ją dotuje - mówią samorządowcy. Sam artykuł był poświęcony głównie sytuacji wokół Ruchu Chorzów.
W ostatnich latach władze Chorzowa kupowały akcje Ruchu, a klubowi zlecano płatną promocję miasta. W czerwcu zeszłego roku miasto nabyło pakiet udziałów za 3,8 mln złotych i aktualnie ma ponad 38 proc. akcji. Tę decyzję zlecił Szymon Michałek, czyli aktualny prezydent Chorzowa.
Sprawą zainteresowała się Prokuratura Okręgowa w Katowicach, która postawiła zarzuty Andrzejowi K., byłemu prezydentowi Chorzowa. Jest on podejrzany m.in. za niegospodarność. "Prokuratura uważa, że finansowanie zawodowego sportu nie należy do zadań samorządu" - czytamy w artykule.
W gronie innych podejrzanych jest Jan Ch. (były prezes Ruchu Chorzów), Krzysztof Karaś (sekretarz miasta) i Marcin Michalik (były wiceprezydent Chorzowa). Karaś usłyszał zarzuty dot. nieprawidłowości w finansowaniu kampanii wyborczej, natomiast Michalikowi zarzuca się "niegospodarność w związku z umowami objęcia przez miasto akcji Ruchu w 2017 i 2020 r.". Łącznie zarzuty usłyszały aż 24 osoby.
Media: Hiszpańskie media: Robert Lewandowski z czerwoną kartką
Zarówno Michalik, jak i Karaś, bronią się przed zarzutami i uważają, że działali zgodnie z prawem.
- Nie zgadzam się z zarzutami. Przypominam, że każdą decyzję dotyczącą kupna akcji Ruchu zatwierdzała rada miasta. Radni najpierw zgadzali się na zabezpieczenie na ten cel pieniędzy w budżecie, a potem na objęcie udziałów klubu. Nie mam poczucia, że zrobiłem coś złego. Samorządy finansują teatry, filharmonie, opery. Dlaczego czas spędzony przez mieszkańców na stadionie jest uważany za gorszy niż ten na spektaklu? - tłumaczy były wiceprezydent Chorzowa.
- Od 2017 r. zatwierdziłem kilkaset przetargów w różnych obszarach funkcjonowania miasta. Ten proces nigdy nie jest działaniem jednej osoby. Nad dokumentacją pracuje zazwyczaj kilka, a często nawet kilkanaście osób. Każdy potencjalny oferent mógł zobaczyć, ile Chorzów chce wydać na promocję przez sport. Cała dokumentacja przetargowa była opublikowana w internecie - odpowiada Karaś.
"Samorządowcom z Chorzowa prokurator stawia zarzuty w związku z kupowaniem akcji i wspieraniem Ruchu Chorzów. Jeśli zostaną skazani, miasta w całej Polsce przestaną finansować kluby piłkarskie, hokejowe czy żużlowe" - pisze "Gazeta Wyborcza".
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU