W Wieczystej Kraków od kilku tygodni trwa niezbyt kontrolowany chaos. Beniaminek 1. Ligi zwolnił trenera Gino Lettieriego, mimo że ten zdążył poprowadzić zespół w zaledwie trzech spotkaniach. Fakt, zdobył w nich tylko punkt. Jednak cała sprawa z tym szkoleniowcem była farsą na starcie (Lettieri przyszedł do Krakowa świeżo po wykręceniu średniej 0,43 pkt na mecz w lidze tajskiej, a Przemysława Cecherza zwolniono, gdy Wieczysta była wiceliderem) i farsą też się skończyła.
Kibice i eksperci zastanawiali się, kto może teraz skusić się na to, by usiąść na tak gorącym krześle trenerskim. Niespodziewanie pojawiły się doniesienia, że numerem jeden na liście Wieczystej jest Adam Nawałka. Były selekcjoner reprezentacji Polski od rozstania z kadrą, czyli przez ostatnie siedem lat, prowadził jedynie Lecha Poznań od listopada 2018 roku do marca 2019 roku i nie była to udana przygoda (śr. punktowa 1,45 na mecz). Wygląda jednak na to, że coś faktycznie na rzeczy jest.
Jak donosi Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki, temat istnieje, Wieczysta naprawdę chce Nawałkę, a ten przynajmniej na razie, nie powiedział "nie". Mało tego, w przyszłym tygodniu ma dojść do oficjalnego spotkania między władzami krakowskiego klubu a samym Nawałką. Nie wiadomo oczywiście, do czego te rozmowy doprowadzą, ale nie da się wykluczyć żadnego scenariusza. Także takiego, w którym były selekcjoner wraca do pracy po ponad sześciu latach.
Słaba seria beniaminka, a mianowicie tylko dwa punkty zdobyte w pięciu ostatnich ligowych meczach, sprawiła, że Wieczysta spadła na siódme miejsce w tabeli i do drugiej lokaty, dającej bezpośredni awans, traci pięć punktów. O przełamanie krakowianie powalczą w sobotę 8 listopada, gdy o 19:30 zagrają u siebie ze Stalą Rzeszów. W tym meczu poprowadzi ich dotychczasowy asystent Rafał Jędraszczyk.