Wieczysta Kraków przed tygodniem nieoczekiwanie zdecydowała się zmienić trenera. Choć od początku sezonu spisuje się nieźle i w tabeli I ligi zajmuje drugie miejsce, po zaledwie dwóch meczach z rzędu bez zwycięstwa ze stanowiskiem pożegnał się Przemysław Cecherz. Jego miejsce zajął zaś Gino Lettieri. Decyzja wręcz zszokowała gości programu "To jest Sport.pl".
W wymowny sposób skomentował ją dziennikarz TVP Sport Piotr Żelazny. - Zamienianie Cecherza na Gino Lettieriego to jest bardzo dziwny ruch. Czym zasłynął Gino Lettieri podczas pracy w Polsce? Szczerze mówiąc, jak nie kojarzę absolutnie niczego, z czego dałoby się go zapamiętać - przyznał.
Co prawda Lettieri polskim kibicom dał już się poznać, bo w latach 2017-19 prowadził Koronę Kielce, to jednak specjalnie dobrego wrażenia po sobie nie zostawił. Z Koroną zajmował kolejno ósme i 10. miejsce w lidze. Ostatnio natomiast pracował w dość egzotycznym miejscu, bo w dalekiej Tajlandii. Trenował tam zespoły Muangthong United i Uthai Thani i w obydwu długo miejsca nie zagrzał.
Nic więc dziwnego, że co poniektórzy już o nim zapomnieli. W tym gronie znalazł się także... Jakub Kosecki. - Ja w momencie, kiedy przeczytałem, że Gino Lettieri będzie trenerem Wieczystej, przypomniałem sobie w ogóle o jego istnieniu - wypalił były piłkarz Legii. - Jeżeli ktokolwiek przyszedłby z pytaniem do mnie: "Kogo byś widział na stanowisku trenera Wieczystej?", nigdy w życiu bym go nie wskazał. Przysięgam, że o nim zapomniałem - dodał.
Główny sponsor Wieczystej Kraków - polski biznesmen Wojciech Kwiecień - przyzwyczaił już jednak do nieoczywistych czy wręcz ekstrawaganckich rozwiązań w klubie. Lettieriemu zaoferował kontrakt obowiązujący do końca bieżącego sezonu, z opcją przedłużenia o kolejny rok. - Mają swój plan. Oczywiście to nie są nasze problemy. Nie jesteśmy milionerami, miliarderami, którzy mają w posiadaniu klub, którzy mogą się - brzydko to nazwę - bawić w piłkę nożną. Po prostu musimy zaufać. My jesteśmy na takiej pozycji, że możemy oceniać i w jakimś stopniu może chcieć podpowiedzieć, albo w negatywny sposób się wypowiedzieć, jak jest ten klub zarządzany - zakończył Kosecki.