Absolutna deklasacja w hicie I ligi! Kompromitacja Śląska Wrocław

Sześć meczów, sześć zwycięstw, 28 goli strzelonych i pięć straconych. Wisła Kraków w meczu 7. kolejki I ligi wygrała ze Śląskiem Wrocław aż 5:0. Hat-tricka zanotował Angel Rodado, a krakowianie po raz kolejny w trwających rozgrywkach udowodnili, że są głównym faworytem do awansu do ekstraklasy. Rywale byli po prostu bezradni.
Wisła Kraków - Śląsk Wrocław
fot. screen TVP Sport

Wisła Kraków i Śląsk Wrocław to jedni z głównych faworytów do awansu do ekstraklasy. W niedzielne, wczesne popołudnie w Krakowie doszło do bezpośredniego starcia obu drużyn. Wisła przystępowała do meczu jako lider I ligi, który we wcześniejszych pięciu spotkaniach zdobył komplet punktów, zdobył 23 gole i stracił zaledwie pięć. Co więcej - krakowianie we wtorek rozbili na wyjeździe Znicza Pruszków aż 7:0. Śląsk w sześciu meczach zgromadził 11 punktów. Podopieczni Ante Simundzy w zeszłą środę wygrali w Głogowie 2:1.

Zobacz wideo Urban nie wytrzymał! "Czy ja się nie przesłyszałem?!"

Śląsk rozbity w Krakowie. Pięć goli Wisły

Już od początku spotkania Wisła Kraków chciała narzucić swój, ofensywny styl gry. Po upływie dwóch minut Michała Szromnika uratował słupek. Dobrą akcję przeprowadził Maciej Kuziemka. Zszedł z piłką z prawego skrzydła i spróbował dośrodkowania w pole karne. Tam piłkę podbił Jorge Yriarte i był bliski pokonania własnego bramkarza.

To, co Wiśle nie udało się na samym początku, udało się w 12. i 16. minucie. To były cztery minuty, które wstrząsnęły defensywą Śląska. Najpierw Jakub Krzyżanowski ograł Tommaso Guercio na skrzydle i zagrał w pole karne do Angela Rodado. Kapitan Wisły, nie mając wokół siebie agresywnego doskoku rywali, złożył się do efektownego strzału z lewej nogi. Jego uderzenie z woleja wylądowało w siatce.

Zaledwie cztery minuty później Hiszpan dołożył swojego drugiego gola w tym spotkaniu, a w dziewiątego w całym sezonie. Tym razem krakowianie wykorzystali stratę Piotra Samca-Talara. Kacper Duda zagrał do Rodado, a ten minął Szromnika i strzałem z ostrego kąta podwyższył wynik.

Trudno było oprzeć się wrażeniu, że był to najniższy wymiar kary. Wrocławianie grali wolniej od rywali, a ci z determinacją dążyli do zdobycia kolejnych goli. Frederico Duarte trafił w boczną siatkę, a aktywny był także Maciej Kuziemka. Po drugiej stronie boiska próżno było szukać sytuacji, po których Kamil Broda zostałby zmuszony do wysiłku.

W przerwie Ante Simundza dokonał dwóch zmian. Besara Halimiego i Jehora Szaraburę zmienili Patryk Sokołowski i Luka Marjanac. Obaj nie zdążyli jeszcze na dobre zadomowić się na boisku, a musieli już oglądać kolejną radość piłkarzy Wisły. 

W 47. minucie meczu Julius Ertlthaler dośrodkował z rzutu rożnego, a Wiktor Biedrzycki urwał się Serafinowi Szocie, obiegł Yriarte i mocnym strzałem głową pokonał bezradnego Szromnika. To nie był jednak koniec popisów Wisły. Wynik spotkania ustalili Rodado - kompletując hat-tricka, a także rezerwowy Ardit Nikaj.

W następnej kolejce Wisła Kraków zagra na wyjeździe z Miedzią Legnica. Mecz odbędzie się w piątek 29 sierpnia o 20:30. Śląsk Wrocław tego samego dnia o 18:00 zmierzy się u siebie z GKS Tychy.

  • Wisła Kraków 5:0 Śląsk Wrocław (2:0)
  • Gole: Angel Rodado' 12' 16' 63, Wiktor Biedrzycki' 47, Ardit Nikaj' 85
  • Wisła: Broda (gk) - Lelieveld, Biedrzycki, Grujcic, Krzyżanowski - Duda (78' Staszak) , Carbo (78' Nikaj) - Kuziemka, Ertlthaler (68' Sukiennicki), Duarte (68' Igbekeme) - Rodado (k) (78' Kawała)
  • trener: Mariusz Jop
  • Śląsk: Szromnik (gk) - Guercio, Szota, Malec, Llinares - Halimi (46' Sokołowski), Yriarte (60' Jezierski), Samiec-Talar (69' Dziuba) - Kozak, Warchoł, Szarabura (46' Marjanac)
  • trener: Ante Simundza
  • Stadion im. Henryka Reymana, Kraków
  • żółte kartki: Darko Grujcic - Tommaso Guercio
Więcej o: