Ruch Chorzów nie rozpoczął najlepiej tego sezonu i w pierwszych trzech meczach odniósł tylko jedno zwycięstwo. Biorąc pod uwagę również koszmarną końcówkę zeszłego sezonu, działacze zdecydowali się na rozstanie z trenerem Dawidem Szulczkiem. Jego miejsce zajął Waldemar Fornalik, czyli żywa legenda tego klubu. Szkoleniowiec grał tam jako środkowy obrońca przez całą swoją karierę, a potem był trenerem w latach 2009-2012 i 2014-2017. Były selekcjoner reprezentacji Polski zadebiutował na ławce w piątek w domowym meczu z Pogonią Siedlce.
Faworytem tego meczu był Ruch. Goście w zeszłym sezonie ledwo utrzymali się w I lidze, a w bieżących rozgrywkach nie wygrali jeszcze meczu. Mimo to lepiej rozpoczęli to starcie i objęli prowadzenie w 22. minucie za sprawą Karola Podlińskiego. Gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali wyrównać, ale byli bardzo nieskuteczni.
Pogoń natomiast dalej szukała swoich szans i jej się to opłaciło. W 37. minucie gola na 2:0 po centrostrzale zdobył Damian Szuprytowski. Tym samym sytuacja Ruchu bardzo się skomplikowała. Do przerwy nic więcej już się nie wydarzyło i Pogoń nieoczekiwanie prowadziła 2:0. W drugiej części obraz gry się nie zmienił. Ruch starał się wyrównać, ale wydawał się kompletnie bezradny na tle dobrze poukładanej Pogoni.
W dalszej części meczu Ruch miał kilka okazji do zdobycia bramki, ale żadna z nich nie przyniosła efektów. Pogoń z kolei nie stwarzała większego zagrożenia w polu karnym rywali i skupiała się na obronie wyniku. Ostatecznie nic więcej już się nie wydarzyło i Pogoń pokonała Ruch 2:0. Jest to pierwsze zwycięstwo tego klubu w tym sezonie, a Waldemar Fornalik z pewnością inaczej wyobrażał sobie swój debiut.
Ruch Chorzów 0:2 Pogoń Siedlce
Strzelcy: Karol Podliński (22'), Damian Szuprytowski (37')
Dzięki temu zwycięstwu Pogoń tymczasowo awansowała na 12. pozycję i ma na koncie cztery punkty. Taki sam dorobek ma Ruch, który plasuje się na 13. miejscu.