I liga jest w trakcie trzeciej kolejki. W niedzielę odbyły się trzy kolejne spotkania, w których grali m.in. dwaj spadkowicze z Ekstraklasy - Śląsk Wrocław oraz Puszcza Niepołomice. Jak wpłynęło to na sytuację w tabeli?
Jako pierwsi wybiegli na murawę wrocławianie i Ruch Chorzów. Pierwsi z nich po siedmiu minutach prowadzili już 2:0, a jeszcze przed przerwą padły dwa kolejne gole. Ostatecznie spadkowicz z Ekstraklasy zwyciężył 3:1 i po raz pierwszy w sezonie dopisał do dorobku trzy punkty.
Później odbyło się spotkanie Pogoni Siedlce z Odrą Opole. Tym razem górą byli goście, a do wygranej wystarczył im jeden gol - strzelił go Jakub Pochcioł w 75. minucie. Przez to siedlczanie mają problem, gdyż po trzech seriach gier mają tylko jeden punkt.
Sporo działo się również w ostatnim niedzielnym spotkaniu pomiędzy Górnikiem Łęczna a Puszczą. Goście szybko objęli prowadzenie, lecz gospodarze odpowiedzieli w 15. i 21. minucie. Tuż przed końcem niepołomiczanie doprowadzili do remisu 2:2 i ostatecznie po raz trzeci w sezonie podzielili się punktami.
Zobacz także: Przegrywali już 0:3. Wtedy reprezentant Polski zaczął show. Wystarczyła minuta
Zatem jak wygląda tabela po niedzieli? Niespodziewanie na czele są dwaj beniaminkowie: Wieczysta Kraków oraz Pogoń Grodzisk Mazowiecki, a za nimi jest grupa zespołów z 6 punktami, w tym kolejny beniaminek - Polonia Bytom. Na razie pięć zespołów jeszcze nie odniosły zwycięstwa - Puszcza Niepołomice, Pogoń Siedlce, Górnik Łęczna, Znicz Pruszków i Miedź Legnica.
Na koniec trzeciej kolejki I ligi odbędzie się wielki hit. W poniedziałek 4 sierpnia o godz. 19:00 GKS Tychy podejmie Wisłę Kraków.