W siódmej minucie było już 2:0! Postrzelali w hicie Śląsk - Ruch

Śląsk Wrocław z pierwszą wygraną po spadku do I ligi. W trzeciej kolejce rozgrywek podopieczni Ante Simundzy pokonali Ruch Chorzów 3:1. Już po siedmiu minutach prowadzili 2:0, a debiutanckie trafienia zanotowali Jehor Szarabura i Przemysław Banaszak. Świetne spotkanie rozgrywał Besar Halimi.
Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów
fot. screen transmisja TVP Sport

Śląsk Wrocław i Ruch Chorzów to kluby, które łącznie zdobyły 37 medali mistrzostw Polski. W ostatnich dwóch sezonach pożegnały się jednak z najwyższą klasą rozgrywkową i występują na zapleczu elity. W trzeciej kolejce I ligi spotkały się w bezpośrednim spotkaniu. Przyciągnęło ono na trybuny ponad 23 tysiące kibiców.

Zobacz wideo Urban nie wytrzymał! "Czy ja się nie przesłyszałem?!"

Cztery gole we Wrocławiu. Hit 1. ligi za nami

W lepszych nastrojach do meczu przystępował Ruch. Podopieczni Dawida Szulczka w dwóch pierwszych kolejkach zremisowali z Puszczą Niepołomice (1:1) i pokonali Górnika Łęczna (2:1). Zespół Ante Simundzy po remisie z Wieczystą Kraków (1:1) musiał uznać wyższość Stali Rzeszów (1:2).

Przed niedzielnym meczem słoweński trener dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie. Pauzującego za czerwoną kartkę z Rzeszowa Marko Dijakovicia zastąpił Mariusz Malec. Kosztem Arnau Ortiza i Damiana Warchoła szkoleniowiec wystawił Jehora Szaraburę i Przemysława Banaszaka. Jakież więc musiało być jego szczęście, gdy po siedmiu minutach Śląsk prowadził już 2:0, a oba gole strzelili wspomniani wyżej piłkarze?

Najpierw - już w drugiej minucie meczu - Jehor Szarabura wykorzystał podanie Piotra Samca-Talara, a pięć minut później kombinacyjną akcję Besara Halimiego i Marca Llinaresa z bliskiej odległości wykończył Przemysław Banaszak. Zarówno dla niego, jak i dla Szarabury były to premierowe trafienia w barwach Śląska.

Wrocławianie od początku wyglądali lepiej. Mogli nawet prowadzić wyżej, ale Piotr Samiec-Talar zmarnował wyborną sytuację. Kiedy wydawało się, że to Śląsk jest bliżej strzelenia gola na 3:0, kontaktowe trafienie zanotował Ruch. Straty płaskim strzałem zmniejszył Denis Ventura.

Pod koniec pierwszej połowy gospodarze znów mieli jednak dwa gole przewagi. Kapitalne prostopadłe podanie Halimiego, który rozgrywał świetny mecz, wykorzystał Banaszak, kompletując dublet.

Po zmianie stron oba zespoły miały swoje sytuacje. Znów przed szansą na gola stanął Samiec-Talar, ale tym razem przegrał pojedynek z Bieleckim. Ostatecznie wynik nie uległ już jednak zdanie. Śląsk mógł świętować pierwszą wygraną po spadku z ekstraklasy.

W następnej kolejce Śląsk Wrocław zagra u siebie z Miedzią Legnica (8 sierpnia, 20:30), a Ruch Chorzów - tego samego dnia (8 sierpnia, 18:00) na własnym stadionie podejmie Pogoń Siedlce.

  • Śląsk Wrocław 3:1 Ruch Chorzów (3:1)
  • Gole: Jehor Szarabura' 2, Przemysław Banaszak' 7' 45+1 - Denis Ventura' 33
  • Śląsk Wrocław: Szromnik (gk) - Guercio, Szota (k), Malec, Llinares - Sokołowski, Jezierski (64' Yriarte) - Samiec-Talar (80' Kurowski), Halimi (85' Dziuba), Szarabura (64' Ortiz) - Banaszak (85'Warchoł)
  • trener: Ante Simundza
  • Ruch Chorzów: Bielecki (gk) - Konczkowski, Leśniak-Paduch, Szymiński (71' Komor), Mezghrani (71' Żurawski) – Szwoch, Ventúra (71' Nagamatsu) - Ceglarz, Szymański (k), Szwedzik - Bała (62' Sobeczko)
  • trener: Dawid Szulczek
  • Tarczyński Arena, Wrocław
  • widzów: 22 636
  • sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa)
  • żółte kartki: Serafin Szota, Maksymilian Dziuba - Maciej Żurawski

Więcej o: